Noc z czwartku na piątek była bardzo udana dla zawodników MIBR. Brazylijczycy najpierw wygrali czwartą kolejkę ECS, a następnie wywalczyli awans na finały 9. sezonu ESL Pro League.

Zawodnicy MIBR najpierw pojawili się na serwerze FACEITA, by rywalizować z Team Liquid w finale czwartej kolejki ECS. Starcie rozpoczęło się na Mirage'u, gdzie Brazylijczycy zaprezentowali świetną grę w ataku i do przerwy prowadzili 10:5. Później nie mieli już problemów z osiągnięciem końcowego sukcesu, ponieważ występując w roli antyterrorystów oddali przeciwnikowi zaledwie jedną rundę. Następnie zawodnicy mierzyli się na Vertigo, gdzie spotkanie przebiegało pod znakiem szybkich przełamań. Błyskawiczne resety w szczególności dotykały amerykańską formację, która ostatecznie musiała uznać wyższość rywala wynikiem 11:16.

  • Brazil MIBR 2:0 United States Team Liquid (Mirage 16:6, Vertigo 16:11)

Sukces w ECS nie mógł wnieść rozluźnienia w szeregi brazylijskiego składu, ponieważ niedługo po zakończeniu starcia z Liquid stanął on naprzeciwko Renegades. Stawką było pierwsze miejsce w grupie A drugiego etapu ESL Pro League, co równało się z awansem na finały w Montpellier. Pierwsza mapa była całkowitą dominacją FalleNa i spółki, którzy przegrali na niej tylko dwie rundy. Australijczycy na dobre weszli do gry dopiero na Trainie i do końca liczyli się w walce o zwycięstwo. Wydawało się, że po obronieniu trzech punktów meczowych przeciwnika doprowadzą do dogrywki, jednak MIBR wykorzystało ostatnią z tych szans, wygrywając 16:14.

  • Brazil MIBR 2:0 Australia Renegades (Mirage 16:2, Train 16:14)

Zwycięstwo w czwartej kolejce ECS dało MIBR prowadzenie w klasyfikacji zarobków sezonu, co z kolei przybliża drużynę do LANa w Londynie. Wygrana z Renegades zapewniła im natomiast awans na finały sezonu ESL Pro League, gdzie Brazylijczycy pojawią się już w połowie czerwca.