Po trzech mapach pełnych emocji i świetnych zagrań Virtus.pro pokonuje ex-Wisłe Płock i dzięki temu podopieczni Kubena przechodzą do półfinału Polskiej Ligi Esportowej.

 Poland ex-Wisła Płock

1

Finały
Polska Liga Esportowa – Wiosna 2019
ćwierćfinał

Mirage
(7:8; 1:8)

Inferno
(5:10; 11:2)

Nuke
(4:11; 7:5)

Poland Virtus.pro

2

Mirage

W początek spotkania lepiej weszlo Virtus.pro, które za sprawą dobrych ataków na obszary bombowe zapewniło sobie pięć punktów przewagi. Następnie ekipa broniąca się przebudziła, przez co ex-Wisła Płock rozpoczęła powrót i z każdą rundą przybliżali się do „Niedźwiedzi”. Terroryści mieli ogromny problem ze złapaniem oddechu, do końca pierwszej połowy frz i spółka zdobywała dwa, trzy punkty z rzędu i tylko momentami VP udawało się odpowiedzieć, przez co rzutem na taśmę druga aktualnie najlepsza polska drużyna według rankingu HLTV wygrała 8:7.

Po zmianie stron w pistoletówce lepiej pokazała się formacja Markosia, lecz od tej rundy antyterroryści kompletnie zdominowali przeciwników, zaliczając imponującą serie ośmiu zwycięstw i kończąc pierwszą mapę wynikiem 16:8.

Inferno

W starciu na pistoletach górą okazała się ekipa koyota, przez co w następnych dwóch potyczkach również mogli oni tryumfować. Następnie drużyna broniąca odpowiedziała ze zdwojoną siłą i wygrali pięć rund z rzędu. Terroryści odpłacili się jednym zdobytym punktem, lecz bardzo szybko „Niedźwiedzie” znów przejęły kontrolę i na swoje konto dodały najpierw trzy, a później dwa oczka, przegrywając przy tym jedynie jedno starcie.

Po zmianie stron nieoczekiwanie do głosu doszła formacja ex-Wisły Płock, która jako antyterroryści kompletnie zdominowała Virtus.pro, pozwalając im zdobyć jedynie dwa punkty jako zespół atakujący, co pozwoliło na świetny powrót i w rezultacie tego wygranie Inferno wynikiem 16:12.

Nuke

Virtus.pro zaczęło po stronie broniącej i od razu ruszyli do zdobywania punktów. Widać było u nich złość, że musieli grać trzecią, decydującą mapę i we wręcz ekspresowym tempie oddalali się swoim oponentom. Po sześciu zdobytych punkach ex-Wisła Płock zaliczyła dwie wygrane, lecz od razu po tym „Niedźwiedzie” znowu przejęły kompletnie inicjatywę i kolejny raz wygrali sześć rund z rzędu kończąc pierwszą połowę zwycięstwem 11:4.

Po zmianie stron rozgrywka się wyrównała i zespół Markosia prężnie zmierzał do wyrównania na mapie Nuke. Virtusi można powiedzieć, że człapali się do zakończenia całego meczu, lecz rozpędzeni antyterroryści nie dawali im czasu na wzięcie oddechu.

Spotkania można oglądać na oficjalnym kanale Piotra „izaka” Skowyrskiego na platformie twitch.tv.