Tomorrow.gg pokonało Venatores w spotkaniu dziewiątej kolejki Polskiej Ligi Esportowej. To nieco skomplikowało sytuację ekipy starka w walce o playoffy, ponieważ o awans powalczy z Izako Boars w ostatnim meczu sezonu.

venatores_logo

Poland Venatores

0

Faza zasadnicza
Polska Liga Esportowa
Sezon 2, kolejka 9

Train
(6:9; 0:7)

Cobblestone
(10:5; 1:11)

tomorrow-gg-200-x-200

tomorrow.gg Poland

2

Train

Mecz rozpoczął się od wygranej przez tomorrow.gg pistoletówki, po tym jak DESTROJ rozbroił bombę w granacie dymnym w sytuacji 2 vs 1. Potyczka anty eco także poszła po myśli antyterrorystów i szykowali się oni na fulla z dwupunktowym prowadzeniem. Venatores odpowiedziało właśnie po uzyskaniu pełnego ekwipunku. Moment później byliśmy świadkami wyrównania, a po nim to ekipa starka zaczęła budować przewagę. Przed kolejnym przełamaniem zdołała odskoczyć na trzy oczka, a ponadto, ich rywal zachował zaledwie jeden karabin. Nie przeszkodziło to jednak zawodnikom broniącym w ponowieniu sukcesu. Teraz to oni przejęli nieco inicjatywę i zdołali zniwelować całą stratę. Końcówka także została przed nich rozegrana lepiej, ponieważ oddali już tylko punkt. To oznaczało rezultat 9:6 przed zmianą stron.

Druga pistoletówka wpadła na konto tomorrow.gg po udanej ofensywie w okolicach odnogi. Wykorzystanie przewagi wyposażenia oznaczało prowadzenie na poziomie 12:6. Venatores było bliskie rewanżu na pierwszym fullu, ale Kuba 'Markoś' Markowski popisał się kapitalnym clutchem 1 vs 3. Takie zwycięstwo musiało podłamać antyterrorystów, ponieważ szybko oddali kolejne rundy, przez co ich oponent zapewnił sobie aż dziewięć szans na zakończenie. Tomorrow wykorzystało pierwszą szansę i zwyciężyło Traina 16:6.

Cobblestone

Venatores podniosło się po przegraniu pierwszej mapy i drugą zaczęło od trzypunktowego prowadzenia dzięki pistoletówce i starciom z lepszym wyposażeniem. Rewanż tomorrow.gg nadszedł w potyczce na fullu. Po chwili terroryści zniszczyli również ekonomię oponenta, a później wyrównali na poziomie 3:3. Jak się okazało, to wszystko, na co było ich stać w tamtym momencie meczu. Patitek wraz z kolegami wrócili na właściwą ścieżkę i przejęli inicjatywę. Okres solidnej gry defensywnej zapewnił im zwycięstwo połowy przy stanie 8:3. Co więcej, na tym nie poprzestali i ta dominacja została przerwana dopiero, kiedy różnica między obiema drużynami wynosiła siedem oczek. Tomorrow.gg sięgnęło po dwie ostatnie rundy i po wszystkich piętnastu przegrywało 5:10.

Skład Markosia kontynuował zmniejszanie straty także od początku drugiej części Cobblestone'a. Kolejne sukcesy antyterrorystów szybko przyniosły remis 10:10. Właśnie wtedy Venatores wzięło się w garść i zdobyło pierwszy punkt po stronie atakującej. Na ich nieszczęście, rewanż przeciwnika był błyskawiczny. Tomorrow.gg ponownie przejęło inicjatywę i kilka dobrych obron sprawiło, że na ich koncie pojawiły się cztery rundy meczowe. Po chwili zawodnicy zakończyli mapę zwycięstwem 16:11.