Superius Gaming pokonało OrgSeekers w meczu 1/8 finału piątego etapu Polskiej Ligi Esportowej. Drużyna Morfana może już szykować się na spotkanie ćwierćfinałowe, gdzie zmierzy się z triumfatorem starcia Izako Boars vs Gildia.

 Poland OrgSeekers

0

Polska Liga Esportowa – Wiosna 2019
Etap V – 1/8 finału

Mirage
(1:14; 5:2)

Inferno
(7:8; 6:8)

Poland Superius Gaming

2

Mirage

Superius Gaming wygrało pistoletówkę po stronie broniącej, a następnie dwukrotnie powtórzyło swój sukces w starciach z lepszym ekwipunkiem. OrgSeekers odpowiedziało przeciwnikowi po zakupie karabinów, kiedy to popisało się skutecznym atakiem na bombsite B. Jak się okazało, to wszystko, na co było ich stać. Antyterroryści błyskawicznie powrócili na właściwe tory i zdecydowanie przejęli inicjatywę na serwerze. Ich gra wyglądała imponująco i w większości przypadków nie mieli większych problemów z powstrzymaniem ofensywnych prób oponenta. Dominacja trwała już do końca pierwszej połowy Mirage'a, co oznaczało wysokie prowadzenie Superius 14:1.

Po zmianie stron OrgSeekers próbowało nawiązać walkę z rywalem i początek mógł dawać nadzieję na powrót. SooN i spółka sięgnęli po cztery rundy, lecz po tym nie uchronili się przed dziesięcioma punktami mapowymi na koncie przeciwnika. Terroryści wykorzystali drugą z tych okazji, dzięki czemu zwyciężyli 16:6.

Inferno

Spotkanie rozpoczęło się od czteropunktowego prowadzenia OrgSeekers. Co prawda, drużyna pozwalała rywalowi na podkładanie bomby, lecz radziła sobie w przypadku retake'ów. Rewanż Superius Gaming nadszedł przy stanie 0:4, jednak początkowo nie oznaczało to przejęcia inicjatywy. W zamian zobaczyliśmy wymianę jeden za jeden i dopiero po niej terroryści skuteczniej niwelowali stratę. Najpierw osiągnęli upragnione wyrównanie, a następnie udało im się również uzyskać nieznaczną przewagę. Zespół tudsoNa nie dawał za wygraną i sięgnął po ostatnią rundę tej połowy, a to oznaczało wynik 7:8 przed zmianą stron.

Po przerwie OrgSeekers odzyskało korzystny rezultat. Kiedy na tablicy wyników widniało 9:8, skład popełnił jednak spory błąd, ponieważ zabrakło mu czasu na podłożenie bomby w korzystnej sytuacji liczebnej. Jak się okazało, pomyłka tylko zmotywowała zawodników atakujących, którzy zaczęli przeważać nad oponentem. W pewnym momencie prowadzili już 13:9 i dopiero wtedy zobaczyliśmy odpowiedź w wykonaniu Superius. Tym razem to antyterroryści dominowali na mapie, a różnica między obiema stronami szybko zniknęła. Co więcej, Morfan i spółka nie poprzestali na wyrównaniu i znakomicie radzili sobie już do końca, wygrywając 16:13.