PRIDE zapewniło sobie awans do playoffów Polskiej Ligi Esportowej po przekonującym zwycięstwie nad Pompa Team. Skład Jacka 'minise' Jeziaka pozostaje więc w walce o obronę tytułu.

pride-200-x-200

Poland PRIDE

2

Faza zasadnicza
Polska Liga Esportowa
Sezon 2, kolejka 9

Cache
(13:2; 3:4)

Mirage
(12:3; 4:3)

pompateam

Pompa Team Poland

0

Cache

PRIDE rozpoczęło mapę przeciwnika od skutecznego ataku na bombsite B, choć ta pistoletówka mogła pójść w drugą stronę. Moment później terroryści wykorzystali przewagę wyposażenia i powiększyli prowadzenie do 3:0. Pompa Team zrewanżowało się po uzyskaniu pełnego ekwipunku, lecz nie zespół nie zdołał ponowić tego sukcesu. ,,Orły” posiadały lepszą sytuację ekonomiczną i mogły spokojnie odskoczyć z wynikiem. Okres świetnej gry ofensywnej zapewnił im zwycięstwo połowy na poziomie 8:1. Co więcej, skład reatza na tym nie poprzestał i jego dominacja nadal trwała. Skuteczna odpowiedź zawodników broniących nadeszła dopiero przy stanie 1:12. Jednak nawet wtedy powtórzył się scenariusz z natychmiastowym resetem, a to oznaczało rezultat końcowy 13:2.

Druga pistoletówka przybliżyła PRIDE do zwycięstwa. Zawodnicy Pompa Team zdecydowali się na force'a i przyniosło to pożądany efekt. Terroryści uniknęli pomyłki rywala, dzięki czemu zmniejszyli stratę do dziewięciu oczek. Pierwszy full także poszedł po ich myśli. Minise wraz z kolegami odpowiedzieli jednak w kolejnym starciu, choć zachowali wcześniej zaledwie jeden karabin. Po chwili wykorzystali pierwszą rundę mapową i zwyciężyli 16:6.

Mirage

PRIDE wygrało pistoletówkę po stronie atakującej, a po tym wyszło na prowadzenie 3:0 po starciach anty force i anty eco. Pierwszy full był kontynuacją dobrej passy terrorystów. Odpowiedź składu ponczka nadeszła dopiero przy stanie 0:5. Na jego nieszczęście, spotkał się z błyskawicznym przełamaniem, podobnie jak na Cache'u. ,,Orły” skorzystały z przewagi funduszy i moment później były pewne zwycięstwa tej połowy Mirage'a. Wtedy nastąpiły dwie kolejne wymiany jeden za jeden, a w końcówce to ponownie PRIDE wkroczyło na właściwą ścieżkę. Ostatecznie, drużyna ta prowadziła przed zmianą stron wynikiem 12:3.

Druga pistoletówka wpadła na konto Pompy. Terroryści poradzili sobie także w potyczkach, gdzie posiadali lepsze uzbrojenie, dzięki czemu rezultat wynosił 6:12. PRIDE odpowiedziało, kiedy dostało w dłonie karabiny. Ponowienie tego sukcesu zniszczyło ekonomię ich oponenta. Po chwili na koncie ekipy morelza pojawiło się aż dziewięć rund mapowych. Wykorzystała ona pierwszą szansę, co przełożyło się na zwycięstwo 16:6.