PACT zremisowało z PRIDE w dzisiejszym spotkaniu tych drużyn w ramach Polskiej Ligi Esportowej. Po dominacji Orłów na pierwszej mapie, PACT odbiło się od dna i tryumfowało na Cache.

Poland PACT

1

Faza zasadnicza
Polska Liga Esportowa
Sezon trzeci – Wiosna 2018

Nuke
(4:11; 1:5)

Cache
(11:4; 5:5)

Poland PRIDE

1

Nuke

PRIDE rozpoczęło to spotkanie od zwycięstwa w pistoletówce. Antyterroryści wykorzystali swoją przewagę broni i już po chwili, bez większych problemów, posiadali trzypunktowe prowadzenie. Niestety, ale PACT nie było w stanie zgarnąć fulla, co w rezultacie kosztowało tę formację kolejnymi porażkami. Po rewelacyjnym clutchu Macieja „Luz” Bugaja, Orły prowadziły już 7:0. Sytuacja PACT nie była najlepsza. Nic więc dziwnego, że terroryści zdecydowali się na wykorzystanie pauzy taktycznej. Dopiero po dziewięciu porażkach z rzędu ekipa Dawida „lunAtic” Cieślaka była w stanie przebić się przez defensywę oponentów. Terroryści próbowali wszystkiego, co mogli. Ostatecznie jednak, pierwsza połowa zakończyła się dosyć wysoką przewagą PRIDE – 11:4.

Zdobywając drugą rundę pistoletową, PRIDE zyskało nie lada okazję na szybkie zakończenie tej mapy. Orły bez problemu leciały w kierunku zwycięstwa. Do końca rozgrywki oddali jeszcze tylko jeden punkt.

Cache

Tym razem to PACT zgarnęło starcie pistoletowe. Co ciekawe, ekipa ta zdecydowała się na rozpoczęcie po stronie atakującej, a nie broniącej, jak to zazwyczaj możemy obserwować w różnych spotkaniach. Mało brakowało, a PACT przegrałoby z grającymi eco rywalami. Na posterunku pozostał jednak Kacper „darko” Ściera, który w pojedynkę pokonał trzech pozostałych przy życiu antyterrorystów. Pierwszy full należał do PRIDE. Ekipa splawika nie zdołała pójść za ciosem. Terroryści powiększyli swoją przewagę do 5:1. Gra PACT na tej mapie znacząco różniła się od tego, co ekipa ta prezentowała na Nuke'u. PRIDE starało się uszczelnić swoją defensywę, ale to nie przyniosło większych skutków. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem identycznym, jak na wcześniejszej mapie. Z tą różnicą, że tym razem to PACT wygrało 11:4. 

PACT odgrywało się na przeciwnikach pięknym za nadobne. Po zmianie stron, ekipa Dawida Cieślaka po raz drugi wygrała rundę pistoletową i bez większych problemów poradziła sobie z grającymi eco oponentami. Nie minęła chwila, a na tablicy wyników już widniał rezultat 14:4 dla PACT. Orły chciały wykonać comeback. Trzy rundy z rzędu wygrane przez terrorystów dawały nadzieje na ciekawą końcówkę tego spotkania. Ostatecznie jednak, powrotu nie udało się wykonać. PACT wygrało 16:9.