x-kom AGO pojawi się na finałach wiosennego splitu Polskiej Ligi Esportowej jako byli mistrzowie. Ich plan jest bardzo prosty – obronić tytuł zdobyty jesienią i udowodnić racje swoich decyzji.

Do rozpoczęcia finałów piątego sezonu Polskiej Ligi Esportowej pozostał tydzień. Szóstego lipca, osiem zespołów stanie w szranki walcząc o tytuł najlepszej drużyny na polskim podwórku. Wśród nich znajduje się x-kom AGO, które stało się spadkobiercą tytułu mistrzowskiego Polskiej Ligi Esportowej.

Tragiczny rok z historyczną wygraną

Jastrzębie mają bardzo bogatą historię w Polskiej Lidze Esportowej. Nie opuścili ani jednego sezonu aż, a organizacja zadebiutowała na finałach pierwszej edycji w 2017 roku. Ekipa Damiana „furlana” Kisłowskiego mimo licznych wystąpień w tych zawodach, musiała czekać aż do czwartego sezonu aby zdobyć tytuł mistrzowski. Udało im się to dopiero minionej jesieni w Gliwicach, gdzie udało im się pokonać Miksturę w dość jednostronnym finale. Wtedy AGO Esports było niepodważalnie najlepszą drużyną w nadwiślańskiej krainie Counter-Strike'a. Teraz, czyli pół roku później, nie można ich tak określić.

Mistrzostwo Polskiej Ligi Esportowej zawodnicy AGO Esports zdobyli po wyczerpującej końcówce roku. Według statystyk byli najbardziej zapracowaną drużyną na świecie, rozgrywając ponad jedno oficjalne spotkanie dziennie. O ile na tamten moment można było powiedzieć, że ciężka praca popłaca, tak kilka tygodni później perspektywa się nieco zmieniła. Jastrzębie po przerwie świątecznej zaliczyły bardzo nieudany start, długo nie mogąc przypomnieć sobie o swojej świetności.

O pierwszym, i tak naprawdę jedynym jak dotąd, sukcesie Jastrzębi w 2019 roku mogliśmy mówić dopiero w marcu. AGO udało się wtedy do Chin jako reprezentacja Polski na „esportowej olimpiadzie”, czyli finałach World Electronic Sports Games. Po szczęśliwym zbiegu okoliczności w fazie pucharowej, a następnie dość udanych występach w play-offach, AGO Esports dotarło aż do finału. Ostatecznie nie poradzili sobie z Windigo, lecz zainkasowane $200.000 jest dla nich największą wygraną w historii istnienia drużyny.

fot. Kamil Nowakowski | Games Clash

Niestety później było już tylko gorzej. Następny występ na turnieju LAN-owym dla AGO przypadł na koniec kwietnia, gdy to pojawili się w Warszawie na LOTTO Puchar Zdobywców Pucharów. Mimo niesatysfakcjonujących w pełni wyników, wciąż byli stawiani w roli faworyta, który możne wywalczyć zwycięstwo. Jak dobrze pamiętamy, tak się nie stało – Furlan i spółka najpierw polegli w starciu z devils.one, a następnie nie poradzili sobie z x-kom teamem, który na kilka dni przed zawodami zmienił aż dwóch zawodników. Równie rozczarowujący okazał się występ na finałach ESL Mistrzostw Polski, z których odpadli już po jednej przegranej, tym razem na Virtus.pro.

Najniższa pozycja od lat

Wszystkie porażki AGO Esports odbiły się na ich pozycję w światowym rankingu. Według klasyfikacji prowadzonej przez portal HLTV.org, Jastrzębie tydzień temu były 47-mą drużyną na świecie. W prawdzie nie brzmi to najgorzej, lecz jest to najsłabszy wynik od września 2017. Przez niemal dwa lata zespół oscylował wokół najlepszej globalnej trzydziestki, często zbliżając się nawet do pierwszej połowy rankingu, więc obecna sytuacja pokazuje w jak nieciekawym dla siebie miejscu się znaleźli.

Po zakończonych ESL Mistrzostwach Polski, kapitan zespołu Damian „furlan” Kisłowski przyznał, że powodem porażki może być przemęczenie. W ostatnim czasie możemy zauważyć, że AGO odpuściło dużą część mniejszsych internetowych turniejów, skupiając się przy tym na zakończonym już ESEA MDL Premier Division oraz zawodach, w których biorą inne polskie czołowe formacje. Może być to dobrym zwiastunem przed nadchodzącymi finałami Polskiej Ligi Esportowej. Jastrzębie mają nie tylko więcej czasu na odpoczynek, ale również na treningi i omówienie problemów, które ich dotychczas dręczyły.

Odkupić swoje winy, udowodnić swoje racje

Kilka dni temu wszystkich polskich kibiców zaskoczyła informacja o fuzji dwóch organizacji, które uznawane były za największe na polskiej scenie Counter-Strike'a. AGO Esports oraz x-kom team połączyły swoje siły, tworząc jeden podmiot nazwany x-kom AGO. Drużyna Pawła „innocenta” Mocka została oddana w ręce włodarzy AGO, którzy zaprosili ich do uczestnictwa w nowym projekcie. Minęło już kilka dni od oficjalnego ogłoszenia, lecz wciąż nie jesteśmy pewni kto będzie w najbliższej przyszłości reprezentował barwy nowej organizacji. Wszak w przededniu informacji o fuzji, dowiedzieliśmy się, że pierwszego lipca koszulki z Jastrzębiem ściągnie trójka zawodników – Grzegorz „SZPERO” Dziamałek, Kacper „kap3r” Słoma oraz Tomasz „phr” Wójcik.

Według oficjalnych komunikatów nowy skład będzie wybierany aż do września, a pod uwagę brane jest łącznie kilkanaście nazwisk, włączając w to oczywiście byłych graczy x-kom team. Problem jednak tkwi w tym, że skład prowadzony przez Oskara „oskarisha” Stenborowskiego nie stronił przez otwartymi wyrazami niezadowolenia z zaistniałego obrotu spraw. Daniel „STOMP” Płomiński podczas swojej transmisji na platformie twitch.tv oznajmił, że jego skład podjął decyzję o dalszej grze ze sobą bez wprowadzania żadnych zmian kadrowych. Maciej Opielski, czyli head of esports w x-kom AGO, w wywiadzie dla portalu Cybesport.pl, powiedział że nikt nie zostanie zmuszony do testów i tworzenia nowego zespołu. Wciąż nie zapadła decyzja kto będzie reprezentował organizację w Warszawie na finałach Polskiej Ligi Esportowej, lecz Opielski przyznał, że liczy na współpracę części z nowych graczy. Oficjalna decyzja ma zapaść dopiero w poniedziałek.

Zawodnicy x-kom AGO, nieważne w jakim składzie pojawią się w Warszawie, będą mieli wiele do udowodnienia. Jeżeli zarząd zdecyduje się wysłać GruBego i furlana wraz z trójką innych zawodników, to stary duet usilnie będzie chciał pokazać swoją wartość. Dodatkowo na wszystkich będzie ciążyć potężna presja ze strony organizacji, bo zwycięstwo Polskiej Ligi Esportowej zamknęło by jadaczki wszystkich przeciwników i hejterów fuzji. x-kom AGO zawsze może wysłać do stolicy starą, niezmienioną piątkę x-komu, jednak… czy to nie byłoby przyznanie się do błędu?


x-kom AGO, jak i siedem innych drużyn, pojawi się w dniach 6-7 lipca w Warszawie, gdzie będą walczyć w fazie pucharowej Polskiej Ligi Esportowej Wiosna 2019. Zwycięzcy oprócz pucharu, wezmą do domu lwią część puli nagród, która wynosi 100.000 złotych. Więcej informacji znajdziecie pod tym adresem.