Klan Gadanych Głupot wystąpi na finałach Polskiej Ligi Esportowej – Wiosna 2019! Zespół TOAO po raz drugi znalazł się w finale etapu i tym razem wykorzystał szansę, pokonując Izako Boars wynikiem 2:1.

 Poland Klan Gadanych Głupot

2

Polska Liga Esportowa – Wiosna 2019
Etap II – Finał

Inferno
(7:8; 7:8)

Nuke
(12:3; 4:6)

Train
(11:4; 5:1)

Poland Izako Boars

1

Inferno

Spotkanie rozpoczęło się od skutecznej obrony Izako Boars w pistoletówce. Zawodnicy potrafili również wykorzystać lepsze wyposażenie, dzięki czemu błyskawicznie odskoczyli na 2:0. Klan Gadanych Głupot odpowiedział po zakupie karabinów, choć potrzebował do tego clutcha 1 vs 2 w wykonaniu TOAO. To zwycięstwo pozwoliło jego drużynie nieco przejąć inicjatywę, co z kolei przełożyło się na minimalne prowadzenie 3:2. Runda nr 6 przyniosła kolejnego fulla „Dzików” i gracze od razu przerwali passę oponenta. Nie byliśmy jednak świadkami żadnego okresu dominacji któregoś z zespołu, w zamian zobaczyliśmy natomiast trzypunktowe serie. Wydawało się, że ten trend przerwie w końcówce Izako Boars, lecz w ostatniej potyczce nawrotowi zabrakło ułamków sekund do rozbrojenia bomby. Pomimo tego, jego skład wygrywał minimalnie do przerwy 8:7.

Po zmianie stron KGG sięgnęło po pistoletówkę, lecz pozwoliło przeciwnikowi na podłożenie ładunku. To pchnęło tecka i spółkę do zakupu ekwipunku, który drużyna należycie wykorzystała świetnym wejściem na bombsite A. Terroryści zaczęli prezentować o wiele lepszą grę i szybko przybliżali się do końcowego triumfu. Ich seria została przerwana dopiero przy stanie 13:8. Przy tym podejściu TOAO wraz z kolegami zdobyli jednak tylko dwa punkty. Następnie „Dziki” ponownie wróciły na właściwe tory i zapewniły sobie aż pięć rund mapowych. Dopiero wtedy Klan Gadanych Głupot rzucił się do odrabiania strat. Zawodnicy byli bardzo blisko dogrywki, lecz potknęli się na ostatniej prostej i przegrali 14:16.

Nuke

Izako Boars rozpoczęło Nuke'a po stronie atakującej i od razu zaprezentowało skuteczną ofensywę na dolny bombsite. Klan Gadanych Głupot nie czekał na fulla, ponieważ odpowiedział już moment później grając force'a. Znacznie przyczynił się do tego destroj, który wyeliminował czterech rywali z Five-seveNa. Następnie zobaczyliśmy kolejną wymianę jeden za jeden, po czym antyterroryści zdołali wreszcie odskoczyć na 4:2. „Dziki” nie dawały za wygraną, a ich rewanż nadszedł właśnie w rundzie nr 7, kiedy zespół ponownie dysponował karabinami. Jak się okazało, to wszystko, na co było go stać. Od wyniku 4:3 formacja TOAO zdecydowanie dominowała nad przeciwnikiem i nie zeszła ze zwycięskiej ścieżki już do końca połowy, wygrywając 12:3.

Druga pistoletówka była kontynuacją świetnej passy KGG, po tym jak michi i Killkapi poradzili sobie w niekorzystnej sytuacji liczebnej. Izako Boars traciło już do rywala dziesięć oczek i decydowało się na granie rund force. Druga z nich przyniosła pożądany efekt, a na tablicy wyników pojawiło się 4:14. Od tego momentu zawodnicy broniący przejęli inicjatywę i podjęli próbę powrotu. Dorobek drużyny zatrzymał się na ośmiu punktach i wtedy terroryści wreszcie pokazali skuteczny atak, zapewniając sobie kilka szans na zwycięstwo. Po wykorzystaniu drugiej z tych okazji mogli cieszyć się z triumfu 16:9.

Train

Klan Gadanych Głupot wygrał pistoletówkę na decydującej mapie, a cztery fragi zdobył w niej gab. Drużyna spokojnie wykorzystała też lepsze wyposażenie, lecz potknęła się już przy stanie 2:0, kiedy ich rywal dysponował karabinami. Po chwili Izako Boars doprowadziło już do remisu po clutchu 1 vs 2 w wykonaniu nawrota. Jak się okazało, to wszystko, na co było stać jego drużynę. Antyterroryści znacznie przejęli inicjatywę i dokładali kolejne punkty na swoje konto. Co więcej, nawet w przypadku porażki potrafili błyskawicznie zresetować oponenta. KGG przeważało już do przerwy starcia na Trainie, co dało im rezultat na poziomie 11:4.

Po zmianie stron zespół michiego wciąż dominował nad rywalem i spokojnie przybliżał się do finałów sezonu Polskiej Ligi Esportowej. Zawodnicy bez żadnego potknięcia zapewnili sobie aż jedenaście rund meczowych. Wykorzystali drugą z tych szans i wygrali mapę 16:5.