Team Kinguin całkowicie zdominował pierwszy mecz ostatniej kolejki Polskiej Ligi Esportowej i umocnił się na szczycie tabeli. GRUBASy nie miały kompletnie nic do powiedzenia i sprawa ich miejsca w playoffach zrobiła się mocno niepewna.

Proces wyboru map:

  • Poland GRUBASy odrzuca Overpass
  • Poland Team Kinguin odrzuca Mirage
  • Poland GRUBASy odrzuca Cobblestone
  • Poland Team Kinguin odrzuca Inferno
  • Poland GRUBASy wybiera Cache
  • Poland Team Kinguin wybiera Nuke

 

  • de_Cache – Poland Team Kinguin 16:4 Poland GRUBASy

Runda pistoletowa wpadła na konto GRUBASów, którzy zaczęli ten mecz po stronie antyterrorystów. Drużyna ta nie była jednak w stanie wykorzystać przewagi ekwipunku w późniejszym starciu, dała wejść przeciwnikowi na bombsite A i wyrównać stan spotkania. W przeciwieństwie do rywala, Kinguin poradziło sobie z forcebuyem, a później wkroczyło na zwycięską ścieżkę. Zespół Grzegorza 'SZPERO' Dziamałka cały czas grał bardzo rozważnie i przynosiło to zamierzone efekty. Lider Polskiej Ligi Esportowej powiększył swoją przewagę do wyniku 7:1. Wtedy GRUBASy w końcu odpowiedziały grając z pełnym wyposażeniem. Nie potrafili jednak ponowić tego sukcesu i chwilę później zostali przełamani. Ich ekonomia stała na niskim poziomie, co niewątpliwie jest dużym problemem po stronie broniącej. Przy wyniku 2:10 na ich niekorzyść, Bartosz 'fines' Załęcki ugrał sytuację 1 vs 2 i pozwolił wrócić swojej drużynie na właściwe tory. Pierwsza połowa dobiegała końca i nie było zbyt wielu okazji do powrotu. Ostatecznie Team Kinguin wygrało tę część spotkania 11:4.

Druga pistoletówka to zwycięstwo ,,Pingwinów”. Chwilę później potrafili oni również w łatwy sposób poradzić sobie ze słabiej uzbrojonym rywalem. GRUBASy nie mogły zdziałać kompletnie nic po stronie atakującej i chyba zechcą jak najszybciej zapomnieć o tej mapie. Kinguin całkowicie ją zdominowało i zgarnęło wygraną wynikiem 16:4.

  • de_Nuke – Poland Team Kinguin 16:3 Poland GRUBASy

Nuke zaczęło się od pistoletówki wygranej przez antyterrorystów, czyli Team Kinguin. Podobnie, jak po stronie broniącej na poprzedniej mapie, potrafili pokonać przeciwnika w rundach z przewagą ekwipunku. Pierwszy full także potoczył się po myśli zdecydowanego faworyta tego spotkania. GRUBASy nie były w stanie skutecznie zaatakować rywala i ich strata zaczęła znacznie się powiększać. Drużyna Mateusza 'matty' Kołodziejczyka doszła do głosu dopiero w ósmym starciu. Pomógł im w tym SZPERO, który w clutchu 1 vs 1 niefortunnie spadł z gniazda i nie przeżył pojedynku z ziemią. Kinguin momentalnie odpowiedziało na stracony punkt i wróciło na właściwe tory. GRUBASy nie zdołały poprawić wyniku aż do stanu 1:12 na ich niekorzyść. Trzeba jednak przyznać, że mógł on wyglądać lepiej, ponieważ zawodnicy mixowej ekipy przegrali sporo sytuacji jeden na jeden. Na ich szczęście, zostawili sobie jakiekolwiek szanse do powrotu, ponieważ zgarnęli dwie ostatnie rundy i zakończyli tę połowę przegrywając 3:12.

Nadzieje GRUBASów zostały szybko rozwiane. Kinguin zgarnęło drugą pistoletówkę i coraz szybciej zbliżało się po trzy punkty w tabeli. Podobnie, jak wcześniej, byli też w stanie wygrać rundy z przewagą ekwipunku. Ta część spotkania minęła bardzo szybko. Lider tabeli zwyciężył szybko, łatwo i przyjemnie wynikiem 16:3!