Niestety żaden z pięciu zespołów, które wywalczyły sobie 1/8 finału otwartych kwalifikacji, nie dał rady wywalczyć sobie awansu.

Z pewnością dość nieszczęśliwym aspektem posiadania pięciu drużyn w 1/8 finału było ich rozłożenie w drabince. Aż cztery z nich rywalizowały o to samo miejsce, przez co Polacy eliminowali Polaków, zmniejszając szansę na naszą reprezentację w zamkniętych kwalifikacjach.

Pierwsze z zawodów odpadli reprezentanci Pompa Team Black, którzy napsuli naprawdę sporo krwi zawodnikom Virtus.pro. Na Mirage'u było potrzebne wszystkie 30 rund żeby wyłonić zwycięzcę, ale P1TER i spółka nie wytrzymali presji w końcówce spotkania. Niedźwiedzie odpadły chwilę później, w półfinałowym pojedynku z NoChance.

W drugim półfinale mogliśmy obejrzeć kolejne polskie derby – Actina PACT stanęło w szranki z AGO Esports. Ponownie bardzo zacięta walka zakończyła się dopiero na wyniku 16:14, a fenomenalna gra lunAtica pozwoliła podopiecznym Marcina „padre” Kurzwskiego przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. To właśnie PACT doszło najdalej z Polaków, lecz stali się kolejną ofiarą ekipy NoChance, która ostatecznie zgarnęła jedno z miejsc w zamkniętych kwalifikacjach.

Jednak nie wszystko stracone – był to pierwszy z czterech otwartych turniejów eliminacyjnych. Kolejny rozpocznie się już jutro.