Niestety, ale Team Kinguin przegrało swoje pierwsze spotkanie na minorze PGL w Bukareszcie. Polacy musieli uznać wyższość rywali z BIG i spadają tym samym do drabinki przegranych.

Proces wyboru map:

  • Poland Team Kinguin odrzuca Cache
  • Germany BIG odrzuca Mirage
  • Poland Team Kinguin odrzuca Inferno
  • Germany BIG odrzuca Overpass
  • Poland Team Kinguin odrzuca Cobblestone
  • Germany BIG odrzuca Nuke
  • Mapa spotkania: Train

Swój pierwszy mecz Team Kinguin rozpoczęło po stronie broniącej. Podczas pistoletówki, BIG przeprowadziło bardzo skuteczny atak na bombsite „B”, co dało tej drużynie okazję do szybkiego zyskania przewagi. Bez większych problemów, terroryści – wykorzystując eco rywali – doprowadzili do rezultatu 3:0. Nadszedł czas na fulla. Nasi rodacy mieli wystarczająco dużo pieniędzy, aby mogli zagrać z jednym snajperem. To ustawienie sprawdziło się rewelacyjnie, gdyż właśnie z tej broni, Grzegorz „SZPERO” Dziamałek zdobył aż cztery fragi! Kolejna potyczka była niesamowicie emocjonująca. Świetne dwa strzały Rallena, odpowiedź LEGIJI. Ostatecznie, wszystko zależało od clutcha 1 vs 1. Bartosz „Hyper” Wolny zachował zimną krew i wykonał ninja defuse.  Niestety, ale drugi taki defuse pod rząd nie mógł mieć miejsca. BIG prowadziło już 4:2. Ekipa Fatiha „gob b” Dayik zaczęła odskakiwać swoim przeciwnikom z wynikiem. Tracąc pięć punktów, Team Kinguin skorzystało z taktycznej pauzy. Po wznowieniu gry, Polacy przegrali kolejną potyczkę (eco). Podczas przerwy, Pingwiny z pewnością skupiły się jednak na fullu, a ten wyszedł im genialnie. Teraz, podopiecznych Mariusza „Loord” Cybulskiego czekało ciężkie zadanie, czyli zakończenie połowy z możliwie jak najmniejszą stratą. Trzy rundy przegrane z rzędu sprawiły, że tym razem to BIG skorzystało z przerwy. Ostatecznie, ta  część spotkania skończyła się rezultatem 6:9 dla niemieckiej formacji.

Druga pistoletówka była niemalże perfekcyjnie rozegrana przez Team Kinguin. „Niemalże” ponieważ ekipa straciła w potyczce tylko jednego zawodnika. Runda anty-eco już nie była taka dobra. Polacy nie byli w stanie przejść przez obronę ustawioną na „A”. Terroryści znaleźli się w nieco niekomfortowej sytuacji. BIG prowadziło 12:7 i wciąż miało spory zapas pieniędzy. Niemcy skutecznie szli w kierunku wygranej. mając siedem punktów przewagi, dzieliły ich już tylko dwa od zwycięstwa. Wszystko wskazywało na to, że naszym rodakom nie uda się wykonać comebacka. Niestety, ale tak też się stało. Team Kinguin zdołało uszczknąć jeszcze tylko jedną rundę i w rezultacie przegrało ten mecz 8:16.