PGL Stockholm Major stanął pod znakiem zapytania. Pojawiły się wątpliwości, czy najważniejszy turniej roku CS:GO się odbędzie.

Przez pandemię koronawirusa długo musimy czekać na kolejnego Majora. Ostatni odbył się w Berlinie we wrześniu 2019 roku, turniej zaplanowany na maj 2020 zaś został odwołany przez szalejącego wirusa. W ostatnich miesiącach Valve i organizatorzy podjęli decyzję, że Major wróci na jesień 2021 roku – zostanie zorganizowany przez PGL-a i odbędzie się w Sztokholmie. Pojawiły się jednak wątpliwości, czy organizacja będzie możliwa.

Problem pojawił się, ponieważ Major na razie nie uzyskał specjalnego statusu od szwedzkich władz, dzięki któremu uczestnicy turnieju nie musieliby posiadać wiz wjazdowych. W przypadku, gdy rozgrywki nie otrzymają takiego przywileju, wielu graczy mogłoby nie mieć możliwości się pojawić w Szwecji. O problemie mówi sam prezes PGL-a, czyli Silviu Stroie, w mailu do SportExpressen: Czas ucieka. Nie mamy żadnych nowych informacji i w każdej chwili możemy przenieść Majora do innego kraju. Mamy jednak nadzieję, że nie będzie to konieczne i otrzymamy możliwości, które pozwoliłyby nam ściągnąć tutaj zawodników. Na razie niestety nie ma przesłanek, które wskazywałyby na to, że tak się stanie.

Co ciekawe, Valve zmagało się niedawno z takim samym problemem, gdy organizatorzy The International 10 – największego turnieju w Dota 2 – nie dogadali się z władzami szwedzkimi. Rozgrywki zostały więc przeniesione do Rumunii, co z kolei lekko opóźni cały event. Taki sam scenariusz może dotyczyć Majora w CS:GO. Przypomnijmy, że wydarzenie miało odbyć się w dniach 23 października – 7 listopada. W Sztokholmie 24 drużyny miały rywalizować o największą pulę nagród w historii gry – 2 milionów dolarów.