Immortals pokonało BIG wynikiem 2:1 w ćwierćfinale PGL Majora. Był to pierwszy mecz playoffów, w którym zobaczyliśmy wszystkie trzy mapy. Brazylijski zespół w przedostatnim etapie zmierzy się ze zwycięzcą spotkania North vs. Virtus.pro.

Proces odrzucania map:

  1. Brazil Immortals odrzuca Nuke
  2. Germany BIG odrzuca Overpass
  3. Brazil Immortals wybiera Cobblestone
  4. Germany BIG wybiera Inferno
  5. Germany BIG odrzuca Mirage
  6. Brazil Immortals odrzuca Cache
  7. Mapa decydująca: Train
  • de_Cobblestone – Germany BIG 19:17 Brazil Immortals

Runda pistoletowa wpadła na konto Immortals, które skutecznie obroniło atak na bombsite A. Brazylijczycy zostali jednak momentalnie przełamani. BIG nie popełniło błędu oponenta i spokojnie poradziło sobie w starciach z przewagą ekwipunku, powiększając tym samym prowadzenie do 3:1. Antyterroryści zdołali odpowiedzieć, kiedy dostali w dłonie pełne wyposażenie. Najpierw wyrównali stan spotkania, a później zaczęli odjeżdżać z wynikiem. Wydawało się, że strona atakująca zakończy dominację rywala w dziesiątej rundzie, lecz LUCAS1 i HEN1 ugrali sytuację 2 vs 5. To jeszcze bardziej podbudowało brazylijski skład i ich zwycięska passa nadal trwała. Cały zespół prezentował się w wyśmienity sposób, rzadko pozwalając na chociażby podłożenie ładunku. Immortals kontynuowało świetną defensywę już do końca pierwszej połowy i zdecydowanie wygrało ją wynikiem 12:3.

Zdobycie drugiej pistoletówki było koniecznością dla BIG, jeśli chcieli myśleć o powrocie do tego spotkania. Udało się wykonać to zadanie, a co więcej, Niemcy ponowili sukces w starciach z przewagą uzbrojenia. Tym samym antyterroryści zniwelowali stratę do sześciu punktów. Pierwszy full nie zmienił przebiegu tej części meczu i różnica pomiędzy obiema drużynami wciąż się zmniejszała. Kiedy wynosiła już zaledwie trzy rundy, Immortals wreszcie przełamało tę dominację dzięki skutecznemu zaatakowaniu bombsite'u A. Na niewiele się to zdało, gdyż strona atakująca została błyskawicznie zresetowana. Brazylijczycy nie pozwolili na kolejną dobrą próbę comebacku i odpowiedzieli dość sprawnie, bo przy wyniku 13:11. Powtórzył się jednak scenariusz z szybkim rewanżem, co ponownie zniszczyło ekonomię terrorystów. Chwilę później byliśmy świadkami wyrównania, a po tym BIG zapewniło sobie punkt mapowy. Finanse Immortals nie stały na dobrym poziomie, lecz ich force buy był skuteczny i tym samym rzutem na taśmę wywalczyli dogrywkę.

W pierwszej części OT Brazylijczycy wyglądali już zupełnie inaczej. Zaprezentowali skuteczne ataki w dwóch rundach i zakończyli połowę prowadząc 17:16. Jak się okazało, cała dogrywka miała inny przebieg, niż regulaminowy czas gry. BIG wygrało wszystkie trzy potyczki po stronie atakującej i ostatecznie zwyciężyło pick przeciwnika wynikiem 19:17.

  • de_Inferno – Germany BIG 7:16 Brazil Immortals

Runda pistoletowa poszła po myśli Immortals, a co więcej, nie stracili oni w tej potyczce żadnego zawodnika. Było blisko powtórki z Cobblestone'a, lecz steel skutecznie rozbroił bombę w smoke'u i uchronił swoją ekipę od przełamania. BIG cały czas robiło zakupy, gdyż wiedzieli o słabej sytuacji finansowej oponenta. Wreszcie byli zmuszeni zagrać eco przy wyniku 0:4 i po tym przewaga Brazylijczyków wzrosła do pięciu punktów. Antyterroryści grali bardzo solidnie i w łatwy sposób powiększali swoje prowadzenie. Rewanż nastąpił dopiero w ósmej rundzie, lecz oczywiście nie było za późno na comeback. Problem w tym, że niemiecka formacja została błyskawicznie zresetowana. To pozwoliło stronie broniącej ponownie wkroczyć na zwycięską ścieżkę. Dominacja trwała już prawie do końca pierwszej połowy. Immortals oddało w tym okresie zaledwie jeden punkt i zniszczyło rywala wynikiem 13:2.

BIG było bliskie zdobycia drugiej pistoletówki, co nieco polepszyłoby ich wizerunek. LEGIJA dał się jednak pokonać kNg w absurdalnym pojedynku 1 vs 1. Chwilę później Brazylijczycy zapewnili sobie aż trzynaście punktów mapowych. Terroryści trochę się pomęczyli, lecz sztuką byłoby zmarnowanie aż tylu szans. Ostatecznie wygrali Inferno wynikiem 16:7.

  • de_Train – Germany BIG 14:16 Brazil Immortals

Decydująca mapa rozpoczęła się od zdobytej przez Immortals pistoletówki. Brazylijczycy spokojnie poradzili sobie z rywalem w rundach z przewagą ekwipunku. Pierwszy full to odpowiedź BIG, które popisało się skuteczną ofensywą. Niemiecka formacja wkroczyła na właściwe tory i szybko doprowadziła do wyrównania. Wtedy antyterroryści się przebudzili i zdołali przełamać oponenta. Nie zdołali jednak przejąć inicjatywy na tak długo, jak chociażby na Inferno. Strona atakująca zrewanżowała się przy wyniku 3:5, a co więcej, zniszczyła fundusze przeciwnika. Lepsze finanse pozwoliły BIG wyjść na prowadzenie. Radość z tego powodu była krótka, ponieważ stan spotkania po chwili ponownie wrócił do remisu. Ostatni okres tej części meczu lepiej poszedł Immortals i to oni minimalnie wygrali ją 8:7.

Druga pistoletówka wpadła na konto brazylijskiej formacji. BIG nie dało odskoczyć z wynikiem i momentalnie pokazało skutecznego force'a. Niemiecki skład nie popełnił błędu przeciwnika i wygrał też pojedynki z lepszym wyposażeniem. Na tablicy wyników pojawiło się 10:9. Nawet karabiny w ekwipunku Immortals nie przerwały passy ich rywala. Brazylijczycy zwyciężyli rundę dopiero przy wyniku 9:12. Po tym nastąpiła wymiana jeden za jeden, a później to terroryści byli w stanie pierwsi zdobyć dwa punkty z rzędu, przez co BIG musiało zagrać eco. Ponownie doszło do wyrównania, tym razem 13:13. Ostatni okres meczu lepiej poszedł drużynie boltza i ostatecznie to ona awansowała do półfinału dzięki wygranej 16:14.