Immortals okazało się być lepsze od GODSENT w meczu czwartej rundy kwalifikacji do PGL Majora. To koniec marzeń Szwedów o tym turnieju. Brazylijczycy natomiast dziś wieczorem będą mieli jeszcze jedną szansę na awans.

Proces odrzucania map:

  1. Sweden GODSENT odrzuca Inferno
  2. Brazil Immortals odrzuca Mirage
  3. Sweden GODSENT odrzuca Overpass
  4. Brazil Immortals odrzuca Cache
  5. Sweden GODSENT odrzuca Train
  6. Brazil Immortals odrzuca Nuke
  7. Mapa spotkania: Cobblestone
  • de_Cobblestone – Sweden GODSENT 14:16 Brazil Immortals

Pistoletówka została wygrana przed GODSENT, które rozpoczęło ten pojedynek po stronie atakującej. Terroryści bez większych problemów poradzili sobie również w dwóch kolejnych starciach, w których przeciwnik miał słabe wyposażenie. W pierwszym fullu Immortals zdecydowało się grać z dwoma snajperkami. Na nic się to zdało, gdyż rywal skutecznie zaatakował bombsite A, dając im małe pole do popisu. Szwedzi sukcesywnie powiększali swoją przewagę, grali bardzo rozważnie. Wydawało się, że brazylijski zespół odpowie zdobyciem punktu w szóstej rundzie, lecz Jonas 'Lekr0' Olofsson popisał się świetnym clutchem 1 vs 3. To musiało zdenerwować antyterrorystów, gdyż chwilę później udało im się w dobry sposób odbić bombsite i rozbroić bombę. Nie pomogło im to jednak przejąć inicjatywy na dłużej i zostali przełamani już przy wyniku 2:6. Lepsze fundusze oraz nieudane częściowe zakupy przeciwnika pozwoliły szwedzkiej drużynie odskoczyć na aż siedem punktów. Na grę strony atakującej można było patrzeć z podziwem, biorąc pod uwagę, że był to dopiero ich drugi Cobblestone na LANie w 2017 roku. Immortals zaprezentowało skuteczną defensywę przegrywając 2:11 i wydawało się, że zdołają to powtórzyć w ostatnim starciu pierwszej połowy. Wtedy Simon 'twist' Eliasson w fantastyczny sposób ugrał sytuację 1 vs 3 i ostatecznie GODSENT wygrało tę część spotkania 12:3.

Druga pistoletówka wpadła na konto Immortals i z pewnością był to impuls do powrotu w tym meczu. Brazylijski skład poradził sobie z rywalem, który posiadał słabszy ekwipunek. Pierwszy full padł łupem antyterrorystów, lecz nie potrafili oni powtórzyć tego w następnym starciu, przez co ich ekonomia spadła na niski poziom. Strona atakująca zaczęła zbliżać się do przeciwnika na coraz bliższą odległość. Kiedy różnica wynosiła już cztery punkty, GODSENT zdołało ponownie odpowiedzieć. Andreas 'znajder' Lindberg wygrał sytuację 1 vs 1, lecz była to oczywiście jedyna broń, jaką udało się zachować. Następstwem tego był momentalny reset po przegranej rundzie. To pozwoliło Immortals zmniejszyć stratę do 12:14 przed kolejną potyczką z rywalem na fullu. Ta również poszła po myśli Brazylijczyków, a po chwili na tablicy wyników zobaczyliśmy remis. Mentalna przewaga była z pewnością po stronie terrorystów i jak się okazało, ich przeciwnik nie był w stanie się niczym obronić. To Immortals zwyciężyło ten mecz wynikiem 16:14 po pięknym powrocie.