Pierwszy mecz głównych kwalifikacji do majora w Krakowie zakończył się zwycięstwem G2 Esports, które pokonało Immortals. Po bardzo wyrównanym spotkaniu, które zakończyło się w dogrywkach, to właśnie Francuzi mogą się cieszyć z pierwszego zwycięstwa!

Proces wyboru mapy:

  • Brazil Immortals odrzuca Nuke
  • France G2 Esports odrzuca Mirage
  • Brazil Immortals odrzuca Cobblestone
  • France G2 Esports odrzuca Train
  • Brazil Immortals odrzuca Overpass
  • France G2 Esports odrzuca Cache
  • Mapa spotkania: Inferno

Kwalifikacje do majora rozpoczęły się od wygranej przez immortals rundy nożowej. Zaczynając po stronie antyterrorystów, Brazylijczycy skorzystali z przewagi broni. Nie spodziewali się jednak tak szybkiego ataku w rundzie trzeciej, przez co G2 zyskało swój pierwszy punkt. Francuzi z łatwością doprowadzili do remisu. Terroryści, mając dużo lepsze wyposażenie od przeciwników, powinni objąć prowadzenie. Tak się jednak nie stało. Żaden z zawodników organizacji ocelote'a nie był przygotowany na świetne zagranie Ricardo „boltz” Prass. Brazylijczyk zakupił MAG-7, co na „bananie” okazało się być idealnym wyborem. Bardzo dobry atak na bombsite „A” podopiecznych Edouadra „ShmithZz” Dubourdeaux dał terrorystom przewagę. Pomimo tego, że początek był bardzo wyrównany, dwa wygrane przez G2 starcia pokazały, że Immortals czeka niesamowicie trudna przeprawa. Jedno było pewne – antyterroryści będą o tę wygraną walczyli z całych sił, co zresztą pokazali w dziewiątej rundzie. G2 Esports prowadziło 6:4. Kolejne eco drużyny broniącej przyczyniło się do powiększenia tej różnicy w punktach. G2 zapewniło sobie zwycięstwo w pierwszej połowie. Pozostawało tylko pytanie, z jak dużą przewagą Francuzów się ona zakończy? Terroryści byli niesamowicie konsekwentni. Odważne wejścia, które szły w parze z wysoką skutecznością i precyzją, dały im sześciopunktową przewagę 11:4 na początek drugiej połowy.

Immortals czekało trudne zadanie po stronie atakującej. Brazylijczycy wygrali kolejną pistoletówkę, co dało im duże szanse na comeback.Korzystając z przewagi broni, Immortals odrobiło straty do 7:11. Zdobycie pierwszego fulla w drugiej połowie było dla terrorystów wyśmienitym osiągnięciem. Nie dziwił fakt, że G2 zdecydowało się na skorzystanie z taktycznej pauzy. Szybkie obgadanie taktyk na kolejne starcia oraz przede wszystkim – wybicie rywali z rytmu – było bardzo ważne w tym momencie spotkania. Po jeszcze jednym eco, dla Francuzów przyszedł czas na zakup całego ekwipunku. Ekipa zdecydowała się na zagranie z dwoma snajperami. To jednak nie zdało egzaminu. Będąc już o krok od remisu, Immortals przegrało rundę, która dała im przeciwnikom powiew wiatru w skrzydła. G2 Esports momentalnie poprawiło popełnione przez siebie błędy i uszczelniło swą obronę. Brazilijska formacja znalazła u przeciwników lukę, która przyczyniła się do jedenastego punktu na koncie terrorystów. Dobre ataki sprawiły, że wreszcie, po tak długim czasie oczekiwania, ujrzeliśmy remis. Przy rezultacie 13:13, G2 zdecydowało się na skorzystanie z kolejnej przerwy taktycznej. Z pewnością Francuzi jej potrzebowali. Kolejne eco (szczególnie w tym momencie) było dla nich bardzo niekorzystne. Antyterroryści po utraceniu bombsite'u „B” znaleźli karabiny. Dan  „apEX”  Madesclaire i Kenny „kennyS” Schrub nie byli w stanie odbić bs-a w sytuacji 2 vs 3. Stało się to, czego drużyna Richarda „shox” Papillona obawiała się najbardziej. Immortals stanęło przed szansą na wygranie całego spotkania. Brazylijska formacja nie wykorzystała dwóch match-pointów, co sprawiło, że już w pierwszym spotkaniu ujrzeliśmy dogrywkę.

Pierwszą rundę w dogrywce wygrało G2 Esports. to był wystarczający powód, aby Immortals skorzystało z pierwszej w tym meczu taktycznej pauzy. Przyniosła ona oczekiwany rezultat, gdyż podopieczni Rafaela „zakk” Fernandesa zajęli i utrzymali bombsite. Mimo wszystko, to G2 zaczynało drugą część dogrywki z jednopunktową przewagą.
Genialne trzy fragi boltza dały jego drużynie remis. Wiele wskazywało na to, że na jednej dogrywce się nie skończy. Zdeterminowane G2 wyszło na prowadzenie. Tym razem to Francuzi mogli zakończyć to spotkanie. Tak się jednak nie stało, a Immortals uratowało się doprowadzając do drugiej dogrywki.

Sytuacja była niezwykle napięta. Każdy z zawodników wspinał się na wyżyny swoich umiejętności. Nic więc dziwnego, że po raz kolejny ujrzeliśmy wyrównanie wyników. Ponownie, to G2 rozpoczęło drugą połowę OT z przewagą.
Odbicie bombsite'u „B” sprawiło, że G2 miało aż dwie rundy na tryumf w tym spotkaniu. Tak też się stało. Pokonując Immortals 22:20, G2 Esports zdobyło swoją pierwszą – jakże ważną – wygraną w systemie szwajcarskim.

Jeżeli szukacie więcej informacji, to zajrzyjcie tutaj, a na transmisję zapraszamy oczywiście do Izaka!