Po turnieju Polbit Esport League postanowiliśmy wypytać każdą z zawodniczek E-Blue Angels o miniony turniej, obecną sytuację na żeńskiej scenie oraz presji wynikającej z tytułu Mistrzyń Polski. Na pierwszy ogień Patrycja „lui” Goszczyńska!

Na finałach Polbit Esport League byłyście jedyną żeńską drużyną. Rzadko spotyka aby na jednym turnieju w szranki stawały zarówno kobiety jak i mężczyźni. Jak myślicie, jaki może być tego powód?

Z reguły jak są jakieś turnieje to zaproszeń nigdy nie dostają dziewczyny. Aczkolwiek było kilka sytuacji, że stary skład Alsen-Team Female reprezentował kobiecą scenę na wydarzeniach, ale nie kończyło się to pomyślnie. Kobieca scena idzie naprzód, dlatego coraz więcej żeńskich drużyn dostaje zaproszenia na turnieje. Przykładem jest Polbit Esport League, czy też Lordi's Game Cup, gdzie zaproszenie otrzymała kolejna damska drużyna. Wydaje mi się, że organizatorzy, czy sponsorzy zaczynają widzieć potencjał w polskim esporcie jak i żeńskich drużynach.

Jakie według Was są największe różnice między sceną żeńską a męską?

Przede wszystkim mentalność jest całkiem inna. Chociaż ciężko wyczuć o co teoretycznie chodzi. Wpływa na to bardzo dużo czynników. Kobiety rzadko kiedy mają bardzo mocną psychikę. na co dzień spotykamy się z naprawdę dużym jadem od 3/4 sceny męskiej, że kobiety nie powinny grać w tę grę, co np. mnie nie demotywuje. Powiem więcej, chce mi się jeszcze bardziej im udowodnić, ale wiem jak na niektórych wpływają takie komentarze. I właśnie to jest chyba ta największa różnica, nikt nas nie traktuje na poważnie, a przecież my też potrafimy strzelać. Jeżeli ktoś by nam dawał wypłaty, z których można wyżyć pewnie wyniki byłyby inne. Na ten moment nie możemy się poświecić w 100% grze, bo mamy czasami ważniejsze sprawy. I tak ma bardzo dużo zespołów, nie tylko w Polsce, ale też zagranicą.

Ze względu na tytuł Mistrzyń Polski spoczywała na Was spora presja ze strony kibiców. Podczas turnieju jednak nie wszystko poszło po Waszej myśli. Jaki jest tego powód?

Nie ukrywam, odkąd zdobyłyśmy ten tytuł ciąży na nas ogromna presja. Wszyscy oczekują, że będziemy od razu wszystko wygrywać, bo przecież jesteśmy najlepsze. Nikt nie spojrzy na to tak, że czasami trzeba przegrać żeby wrócić dwa razy mocniejszym. Fakt, na lanie nie wyszło tak jak planowałyśmy, ale zrobiłyśmy już rachunek sumienia, wyciągnęłyśmy wnioski i naprawiamy błędy.

W trakcie rozgrywanych meczów byłyście najspokojniejszą drużyną. Nie było widać z Waszej strony wybuchów radości lub załamywania się. Zawsze zachowujecie tak stoicki spokój?

Czy ja wiem czy byłyśmy najspokojniejsze. W ostatnim meczu na FeelMystery na Mirage'u po mapce 16;1 troszkę nas to podłamało, może dlatego zamknęłyśmy w sobie i łatwo było nas przycisnąć. Jednak na innych meczach niezależnie od wyników motywowałyśmy się nawzajem.

Polbit Esport League w zamyśle miał rozruszać lokalną scenę esportową i pomóc młodym drużynom zebrać środki na dalszy rozwój. Czy taka liga to dobry pomysł?

Jak dla mnie jest to świetny pomysł. W końcu niektórzy mieli okazję zagrać na jakimś lanie, zobaczyć jak to jest. Polbit daje możliwości mniej znanym drużynom do pokazania się, co dla mnie jest wspaniałe. Na pewno mogą być z siebie dumni, że pomagają rozwijać nasza scenę.

Jak oceniacie organizację turnieju? Czy pojawiłybyście się tu jeszcze raz?

Jeżeli mam być szczera był to mój najlepszy lan na jakim byłam. Wszystko było na bardzo wysokim poziomie. Nie musiałyśmy się o nic martwić. To oni załatwiali nam hotel, przywozili nas z dworców i hali do hotelu, odwozili, zapewniali jedzenie, zapraszali nas na kolacje. Czułam się naprawdę wyjątkowo. Organizatorzy ciągle się nas pytali czy wszystko jest w porządku, co byśmy zmieniły, jakie mamy uwagi. Co najważniejsze słuchali nas żeby za rok zrobić jeszcze lepszą edycję. I jeżeli będę mieć okazję, to na pewno tam się pojawię, bo chyba najmilej zapamiętałam ten turniej, a to wszystko przez ludzi którzy robili z uśmiechem na twarzy wszystko dla nas i co najważniejsze byli tam dla nas.

Pomimo wielu pochwał ze strony zawodników Polbit Esport League nie było oglądane przez wiele osób w Internecie. Jak myślicie, w czym może być problem?

To fakt. Wydaje mi się, że to przez słabe rozreklamowanie tego turnieju. Ja osobiście pierwszy raz usłyszałam o Polbit Esport League tydzień przed wyjazdem na niego. Pewnie też pomogłoby gdyby zaprosili trochę sławniejsze drużyny, które mają spory „fanbase”. Wydaje mi się, że jak niektórzy dowiedzą się jak tam było, to będą sami chcieli tam przyjechać. Może jacyś popularniejsi komentatorzy albo jakaś „gwiazda wieczoru”. To wszystko pewnie przyczyniłoby się do naprawdę sporej oglądalności.