Według najnowszych raportów (Newzoo) wartość światowego rynku esportu w 2020 roku po raz pierwszy przekroczy 1 mld dolarów a jego przychody mają wzrosnąć o blisko 16% względem 2019 roku. Prognozuje się, że dynamika wzrostu utrzyma się i w 2023 roku wartość światowego rynku esportu wyniesie 1,5 mld dolarów.

Dlaczego branża gamingowa tak szybko się rozwija? Szacuje się, że na świecie jest ponad 2,5 mld graczy co stanowi 32% naszej populacji. W Polsce wg raportu PolishGamers.com aż 76% osób deklaruje, że gra w gry przy czym nie ma tu wielkiej dominacji mężczyzn (53%) względem kobiet (47%). Podział ze względu na wiek wskazuje, że granie nie jest domeną młodzieży, a osób nieco starszych: w przedziale wiekowym 24-35 lat (32%) oraz 35-44 lata (29%). Młodzież ucząca się i studenci zajmują trzecie miejsce i stanowią 24% wszystkich graczy. Tak prezentujące się statystyki nie pozostawiają złudzeń, że marketerzy jeśli jeszcze nie interesują się tą branżą, to w perspektywie niedługiego czasu powinni zwrócić swoją uwagę właśnie na tę dziedzinę.

Zainteresowanie branżą esportową i gamingową stale rośnie. Do tej pory z esportem kojarzone były marki typowo technologiczne – producenci sprzętu komputerowego, urządzeń peryferyjnych czy krzeseł gamingowych. Potencjał drzemiący w branży gamingowej coraz częściej dostrzegają także marki nieendemiczne. Nie dziwi więc już widok takich sponsorów jak NicNac’s, Sprite czy Sokołów na polskim rynku. Zazwyczaj marki decydują się na sponsoring regularnych lig czy transmisji profesjonalnych turniejów, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem wśród fanów esportu. Jednym z przykładów może być zakończony niedawno Intel Extreme Masters w Katowicach. Finał tegorocznej edycji święta esportu osiągnął rekordową liczbę 1 002 132 widzów w szczytowym momencie.

Mimo, że młodzież ucząca się i studenci są trzecią grupa wiekową, która wykazuje zainteresowaniem gamingiem, to jest to bardzo cenna grupa, na którą marketerzy coraz częściej skupiają swoja uwagę. Są to osoby, które kształtują swoje preferencje zakupowe. Dla wielu marek, jest to szansa, by zaistnieć w świadomości młodych ludzi i kolokwialnie pisząc zaznaczyć swoje terytorium. Nie ma tu znaczenia, czy jest to marka spożywcza, producent sprzętu komputerowego czy marka samochodowa. Jak w takim razie być zauważonym w tym segmencie?

Prawie każdy młody gracz marzy, by w przyszłości móc zagrać na scenie pokroju katowickiego Spodka. Droga do osiągnięcia takiego sukcesu jest długa i zawiła. Profesjonaliści, którzy dostali się na wielkie areny esportowe, musieli wykazać się dużą determinacją i ciężką pracą, a także liczyć na odrobinę szczęścia. Dzisiaj jednak osiągnięcie takiego celu jest nieco łatwiejsze. Na rynku esportowym pojawia się coraz więcej miejsc, w których młodzi adepci mogą szkolić swoje umiejętności, bardzo często pod okiem profesjonalistów i z pełnym zapleczem takim jak trenerzy personalni czy dietetycy. Dzięki takim inicjatywom jak Dywizja Profesjonalna przy Polskiej Lidze Esportowej, Akademia Piratów, czy Pasha Gaming School, młode osoby posiadają otwartą drogę do zostania pro graczem. Za wzór stawiają sobie takich zawodników jak Jarosław ‘Pasha’ Jarząbkowski czy Filip ‘Neo’ Kubski, którzy swoją determinacją i ciężką pracą zyskali miano legend polskiego esportu.

Filip wychował się w rodzinie, w której gry towarzyszyły mu od małego – jego ojciec Janusz ‘Hayabusa’ Kubski bardzo często określany jest mianem “ojca chrzestnego polskiego esportu”. Z kolei Jarosław Jarząbkowski zaczął grać jako nastolatek. Wywodząc się z małego miasteczka Nasielsk, godzinę drogi od Warszawy, nie posiadał zbyt wielu perspektyw na karierę profesjonalnego gracza sportów elektronicznych. Jego wątpliwości wzrosły, kiedy w młodym wieku zdecydował się na małżeństwo. Po przeprowadzce do Warszawy musiał podjąć trudną decyzję, czy brnąć w pasję, czy też zrezygnować na poczet “normalnej pracy”, jak to sam określił w jednym z wywiadów. Jednak swoją ciężką pracą i determinacją wypracował sobie sukces, o którym marzy teraz wielu nastolatków. Pasha, wraz z NEO, mają na swoim koncie wybitne osiągnięcia na scenie esportowej, takie jak triumf na EMS One Katowice 2014 (obecny IEM Katowice) czy DreamHack Masters Las Vegas 2017. Potwierdza to też liczne grono ich fanów, którzy gdy tylko nadarzy się okazja chcą spotkać swoich idoli.

Dlatego też Jarosław ‘Pasha’ Jarząbkowski we współpracy z agencją gamingową Fantasyexpo wyszedł naprzeciw oczekiwaniom wielu młodych graczy i stworzył własną akademię – Pasha Gaming School – w której młodzi adepci mogą doskonalić swoje techniki w grę Counter Strike Global Offensive oraz szkolić się pod jego okiem. Pasha, bardzo często gra ze swoimi studentami na serwerze udzielając cennych rad i wskazówek. W serwisie Facebook też grupę, w której oprócz ożywionych dyskusji na temat gry można znaleźć wiele cennych informacji oraz wskazówek jak rozgrywać mapy a także porozmawiać z Pashą.

Projekt Pasha Gaming School wystartował 23 października ubiegłego roku i praktycznie od razu stał się hitem wśród społeczności CS:GO. W grę na serwerach zaangażowały się także inne gwiazdy polskiej sceny CS:GO tacy jak Piotr ‘izak’ Skowyrski, Paweł ‘Saju’ Pawelczak czy Mateusz ‘Pago’ Pągowski. Szkoła CS:GO wdarła się więc przebojem w społeczność młodych graczy, którzy chcieli zagrać ze swoimi ulubionymi streamerami. Od początku jej istnienia na serwerach rozegrano w sumie 25 630 meczów w których udział wzięło ponad 5 500 osób. Strona, na której znajduje się Akademia do tej pory zanotowała ponad 3 mln wyświetleń.

Dlaczego warto wspierać młodych graczy?

Inicjatywy pokroju Pasha Gaming School czy Dywizji Profesjonalnej to kuźnie młodych talentów. Potrafią one otworzyć drzwi do esportowego sukcesu wielu młodym osobom. Uczestnictwo w szkoleniu aspirujących, młodych osób, to także idealna okazja do pokazania się dla nowatorskich marek. Obcowanie z brandem, który wspiera ich pasje, sprawia, że pozostaną oni wiernymi konsumentami na lata. Dlatego też marka Łomża 0,0% postanowiła wesprzeć jako partner inicjatywę Pasha Gaming School.

“Bardzo doceniamy dynamiczny rozwój świata esportu – zupełnie nowego wymiaru sportowej rywalizacji. Chcemy budować wiedzę na temat tej dyscypliny w społeczeństwie oraz umożliwić wejście do esportowego świata osobom, które są odpowiednio zdeterminowane i marzą o takiej karierze. Rozumiemy, że jak każda dyscyplina sportowa tak esport wymaga wielu wyrzeczeń – dlatego partnerem i przewodnikiem po tym świecie została nasza Łomża 0,0%, która pozwala cieszyć się smakiem prawdziwego piwa bez konsekwencji, jakie niesie spożywanie alkoholu.” – mówi Maciej Dymalski, wicedyrektor marketingu

Współpraca nie ogranicza się jedynie do ekspozycji logotypu na serwerach, stronie czy profilach w portalach społecznościowych. Łomża 0,0% postanowiła aktywnie włączyć się w życie Akademii i wspierać edukację młodych esportowców. W ramach wspólnych działań z marką planowane są bootcampy czyli obozy szkoleniowe, na których oprócz trenowania technik w grze młodzi adepci będą mogli także odbyć konsultacje z trenerem personalnym czy dietetykiem. Data pierwszego bootcampu planowana jest na kwiecień, o kolejnych dowiemy się zapewne nieco później. Dodatkowo Łomża 0,0% ufunduje także nagrody MVP (Most Value Player) dla najlepszych graczy – będzie to profesjonalny sprzęt gamingowy o wartości 10 000 PLN.