Specjalnie dla wszystkich czytelników ESPORT NOW przygotowaliśmy wywiad z jedną z dziewczyn z Team Genesis – Sylwią „sy$ka” Jędrzejczak. Zawodniczka w rozmowie z Nami opowiada nie tylko o swoich planach i marzeniach, ale również zdradza przepis na sukces w grze.

Pattrycja: Cześć! Dziękuję, że zgodziłaś się odpowiedzieć na kilka pytań. Na wstępie chciałabym zapytać Cię czy od momentu kiedy pierwszy raz usiadłaś do gry Counter-Strike czułaś, że będzie to coś ważniejszego w Twoim życiu? Czy na początku była to tylko dobra zabawa?

Sylwia „sy$ka” Jędrzejczak: Cześć Patrycjo! Kiedy pierwszy raz zagrałam w CS'a czułam,że to będzie coś, co szybko mi się nie znudzi. Przede wszystkim na początku była to gra na serwerach FFA, a z późniejszym czasem zaczęłam się interesować sceną męską jak i żeńską. Do tego dochodziły marzenia, że fajnie byłoby zagrać z pięcioma dziewczynami na jakimś zagranicznym evencie, dlatego zaczynałam sklejać teamy. Niestety w Counter-Strike 1.6 nigdy nie udało się nic zwyciężyć. Odkąd gram w CS:GO czuję, że wraz z dziewczynami jesteśmy bardzo mocną drużyną i mam nadzieję, że w końcu uda nam się spełnić marzenia.

Pattrycja: Jakie emocje towarzyszyły Ci podczas pierwszego LAN-a? Bałaś się?

Sylwia „sy$ka” Jędrzejczak: Jak byłam na pierwszym LAN-ie w Jarocinie, to jeszcze byłam małą 12-letnią dziewczynką i też nie grałam dość długo. Tak naprawdę zaledwie parę miesięcy. Wiadomo pierwszy LAN, jak i pierwsze mecze były dla mnie stresujące, ale z spotkania na spotkanie grało mi się coraz lepiej.

Pattrycja: Jak radzisz sobie z gospodarowaniem czasu? Doskonale zdaję sobie sprawę, że często pewnie bardzo ciężko jest pogodzić naukę lub pracę z graniem.

Sylwia „sy$ka” Jędrzejczak: Pracuję od godziny 9.00-17.00, później coś zjem i zazwyczaj z dziewczynami staramy się zaczynać trening jak najszybciej, czyli o godzinie 18.00. Ostatnio przełożyłyśmy to na godzinę 20.00, bo jednak zawsze trzeba jeszcze wykonać jakąś pracę w domu, czy też zaopiekować się młodszym rodzeństwem. Jeżeli dziewczyny mają sesję to odpuszczamy sobie grę. Najpierw nauka, a potem przyjemności!

Pattrycja: Chciałabym Ci zadać pytanie jak kobieta kobiecie. Sama często spotykałam się ze stereotypowym podejściem kobiety-gracza. Jak było z Tobą? Spotkałaś takich ludzi na swojej drodze?

Sylwia „sy$ka” Jędrzejczak: Jeżeli chodzi o moich znajomych to nigdy mi tego nie powiedzieli, ale wiadomo jak to w grze nieraz usłyszało się takie słowo, a nie inne. Myślę, że mimo wszystko ludzie szanują kobiety. Wiedzą, że też potrafią dobrze strzelać. Moja rodzina też to akceptuje. Z początku przeciwny był tylko tata, lecz szybko zmienił zdanie gdy zobaczył, że naprawdę to lubię.

Pattrycja: Gdybyś miała tylko w trzech słowach opisać sposób na powodzenie w grze, byłyby to?

Sylwia „sy$ka” Jędrzejczak: Najważniejszy jest team play do tego dochodzi skill i na samym końcu taktyka, bo jeżeli jesteśmy bardzo dobrze ze sobą zgrane, to jesteśmy w stanie ugrać każdy mecz.

Pattrycja: Jaka jest Twoja ulubiona broń z której na pewno trudno byłoby Ci zrezygnować w grze?

Sylwia „sy$ka” Jędrzejczak: Ostatnio bardzo dobrze czuję się z AK-47, zresztą to moja ulubiona broń. Czasem staram się grać też z AWP, ale stwierdziłam, że iXoria jest Naszym snajperem teamowym, dlatego ja skupię się na AK-47 lub M4A1-S.

Pattrycja: Jeśli chodzi o nową drużynę, bardzo ciekawi mnie, czy obrałyście jakiś najwyższy cel, który za wszelką cenę chcecie osiągnąć w ciągu najbliższego roku?

Sylwia „sy$ka” Jędrzejczak: Chcemy dostać się na LAN-a do Monachium, na który w tamtym roku dostało się ALSEN-Team, ale czas pokaże, co nasza gra nam przyniesie. Celujemy jak najwyżej!

Pattrycja: Czy czujesz, że współpraca z Team Genesis pozwoli Wam na jeszcze dynamiczniejszy rozwój?

Sylwia „sy$ka” Jędrzejczak: Dojście do Team Genesis było bardzo dobrą decyzją. Przede wszystkim podchodzą do nas profesjonalnie, dostajemy od nich wsparcie finansowe jak i sprzęt. Dzięki nim mamy szansę na rozwój. Wszystko u nich jest dopracowane do perfekcji.

Pattrycja: Stawiasz sobie kogoś za wzór z międzynarodowej sceny żeńskiej bądź męskiej?

Sylwia „sy$ka” Jędrzejczak: Każdy gracz e-sportowy z męskiej jak i żeńskiej sceny jest dla mnie wzorem. Przede wszystkim przykładają oni ogromne starania, żeby być cały czas na tym samym poziomie lub nawet wyższym. Nie mam jakiegoś konkretnego gracza, ponieważ każdy ma w sobie coś specjalnego.

Pattrycja: Jak wyglądają u Was relacje w ekipie? Dochodzi do kłótni jak to czasami między nami dziewczynami bywa? Czy raczej staracie się unikać zbędnych sprzeczek?

Sylwia „sy$ka” Jędrzejczak: Wiadomo, że w każdym zespole są spięcia, ale u nas nie ma tak, że team od razu rozpada się. Dochodzimy do porozumienia, słuchamy siebie wzajemnie, każda powie to co jest nie tak i staramy się to poprawić.

Pattrycja: Co uważasz za swój największy sukces?

Sylwia „sy$ka” Jędrzejczak: Sukcesem będzie dla mnie dostanie się na jakiegoś zagranicznego LAN-a. Mam nadzieję, że w końcu się to uda, choć ostatnio z dziewczynami bardzo dobrze radzimy sobie w turnieju Skylla, gdzie biorą udział żeńskie drużyny na wysokim poziomie.

Pattrycja: Gdybyś obecnie stała przed tłumem ludzi i miała zdopingować wszystkie osoby na świecie, które chcą rozpocząć profesjonalną karierę co byś im powiedziała?

Sylwia „sy$ka” Jędrzejczak: Jeżeli czujecie się w czymś dobrze, dążcie do tego, by zajść jak najwyżej. Nie poddawajcie się, gdy czasem coś nie wychodzi. Są dobre i złe momenty, ale warto spełniać swoje marzenia.

Pattrycja: Bardzo dziękuję Ci za rozmowę. Życzę wiele sukcesów Tobie oraz całej drużynie Team Genesis. 

Sylwia „sy$ka” Jędrzejczak: Ja także dziękuję za rozmowę.