Virtus.pro ma ostatnią szansę na awans na finały LAN-owe ligi ECS. Zadanie będzie szalenie trudne, gdyż wśród uczestników znajdują się drużyny ze ścisłej czołówki.

Nie oszukujmy się Virtusi po kilku przebłyskach ponownie wpadli w potężny dołek ze swoją formą. Po udanym występie w Budapeszcie podczas V4 Future Sports Festival, a następnie w drugiej kolejce ECS, ekipa Snaxa nie zaprezentowała niczego godnego pochwały. Bynajmniej. Virtus.pro na chwilę obecną jest najsłabszą polską drużyną w ESEA MDL Premier Division, mimo że zdecydowali się rozegrać większość meczów z bootcampu.

Dziś reprezentanci rosyjskiej organizacji rozpoczną zmagania w ostatniej kolejce ECS i będą walczyć o awans na finały LAN-owe. Pierwszą drużyną na ich drodze będzie mousesports, dzięki którym Virtusi awansowali do najlepszej trzydziestki HLTV. Myszy w ciągu ostatnich kilku dni dysponują dość nieciekawą formą, gdyż w poprzedniej kolejce przegrali na m1x, zaś w ubiegłym tygodniu odpadli ze StarSeries i-League Season 8 zaledwie po trzech spotkaniach. Z pewnością jest to iskierka nadziei dla polskich kibiców, lecz dół w jakim znajdują się obecnie Virtusi, raczej nie pozwoli im skutecznie przeciwstawić się swoim dzisiejszym rywalom.

Drabinka ostatniego tygodnia ECS wygląda następująco:

Dziś będziemy mogli oglądać dalszy ciąg czwartej kolejki. Za realizację polskiej transmisji odpowiada agencja gamingowa Fantasyexpo. Wybrane spotkania z polskim komentarzem transmitowane są na kanale Piotra „izaka” Skowyrskiego na platformie twitch.tv. Najważniejsze informacje o lidze możecie znaleźć pod tym adresem.