Dwa mecze i można wracać do domu. Evil Geniuses odpada z BLAST Premier Fall Groups po dwóch porażkach z Astralis i Liquid. Wczoraj ELiGE i i spółka ponownie pokazali drużynie Polaka, że nie jest zespołem, który może obecnie rywalizować ze światową czołówką.

Vitlaity nadal imponuje

Zanim Liquid wyrzuciło z turnieju Evil Geniuses to na serwer zalogowali się zawodnicy Vitality i Astralis. Pszczółki zdecydowały się na wybór Overpass, natomiast Duńczycy klasycznie wybrali Nuke’a. Spotkanie dobrze rozpoczęli Francuzi, którzy na swojej mapie pokonali Astralis 16 do 12. Mimo że wynik był dosyć wyrównany, to nie oddawał on stanu rzeczy na serwerze. Cały mecz był w pełni kontrolowany przez drużynę ZywOo, która jedynie na sam koniec miała lekkie problemy z zamknięciem mapy.

Na drugiej mapie Astralis wyraźnie podkręciła tempo, za którym Vitality początkowo nie nadążało. Duńczycy prowadzili po pierwszej połowie 11 do 4, ale zespół prowadzony przez XTQZZZA potrafił wrócić do spotkania i ostatecznie wyszarpać zwycięstwo, wygrywając 12 rund po trudniejszej atakującej stronie. Francuzi to tym samym pierwsza formacja, która zagwarantowała sobie awans na finały BLAST Premier Fall 2021.

Kolejny rozczarowujący turniej Evil Geniuses

Wieczorem czekało nas starcie Evil Geniuses i Liquid. Spotkanie nie przyniosło nam żadnych specjalnych emocji, bo amerykańska drużyna w pełni kontrolowała spotkanie i szybko wyszła na prowadzenie, wygrywając Mirage 16 do 6. Jedyne, co mogło nas cieszyć to fakt, że sam MICHU mocno się wyróżniał na tle swoich kolegów i był drugim najwyżej ocenianym zawodnikiem na całym serwerze, pomimo tak wyraźnej porażki.

Druga mapa była już tylko gwoździem do  trumny dla zespołu Polaka. Na Vertigo EG potrafiło wygrać, co prawda jedną rundę więcej, ale gra całej drużyny wyglądała tak samo słabo. Tym razem specjalnego oporu przeciwnikom nie stawiał nawet MICHU, który mapę numer dwa zakończył z ratingiem 0,76.