Włodarze PGL opublikowali oficjalne stanowisko w sprawie tegorocznego Majora w CS:GO. Sztokholm wciąż stoi pod znakiem zapytania, a dla organizatorów najważniejsza jest obecność publiczności.

Jeszcze kilka godzin temu pisaliśmy o doniesieniach dotyczących PGL Major Stockholm 2021, a już teraz możemy się odnieść do oficjalnego oświadczenia agencji PGL. Niestety, wciąż stoimy w miejscu, a żadna decyzja nie zapadła, choć organizatorzy rzucili więcej światła na całą sprawę.

Prawdą okazało się, że PGL pozostaje w dialogu z przedstawicielami władzy w Szwecji, a obie strony próbują wypracować zadowalający kompromis. Dla organizatorów Majora największym priorytetem jest publiczność, która zapełni cały obiekt i będzie mogła kibicować swoim ulubieńcom. Jednak na ten moment negocjacje z władzami Szwecji stanęły na tym, że oprócz graczy i obsługi w Avicii Arenie będzie mogło pojawić się zaledwie 300 widzów. Jest to zdecydowanie za mało dla PGL.

Restrykcje w Szwecji mogą zostać zniesione w okolicach 15 września, lecz mogą to słowo klucz. PGL chciałoby otrzymać zapewnienie, że będzie mogło zorganizować turniej z kilkutysięczną publiką i wciąż negocjuje ten aspekt z przedstawicielami kraju północy. Jeśli się to nie uda, dwa inne europejskie miasta będące na liście rezerwowej, już zapewniły, że będą mogły zezwolić na wydarzenie z oczekiwaną liczbą publiczności. Na ten moment nie zdradzono jakie to miasta.

Mimo wszystko PGL wierzy, że dojdzie do porozumienia z władzami Szwecji i to Sztokholm stanie się stolicą Counter-Strike'a jesienią tego roku. Jeśli sytuacja się zmieni, zostaniemy o tym poinformowani.