Poznajcie historię qikerta. Profesjonalnego gracza CS:GO z Kazachstanu, który mimo oferty od Na`Vi został w AVANGAR i dziś zagra w Wielkim Finale Majora.

Esport w wielu aspektach podobny jest do sportu tradycyjnego. Między innymi w tym, że na rynku są największe marki w danych regionach, o których niektórzy młodzi zawodnicy dosłownie marzą. Podam Wam prosty przykład… jesteście piłkarzem i załóżmy, że występujecie w lidze hiszpańskiej. Reprezentujecie Espanyol Barcelona, a pewnego dnia pojawia się możliwość transferu do FC Barcelony. Co wtedy robicie? Zastanawiacie się w ogóle nad decyzją? Raczej nie. Wchodzicie w to, bo taka szansa może się więcej nie powtórzyć.

Z innego punktu widzenia wyszedł obecny gracz AVANGAR – Alexey „qikert” Golubev. Dwudziestolatek z Kazachstanu trafił do wspomnianej firmy w 2017 roku. Przed nią zaliczył kilkumiesięczny epizod w LoG, a poza tym nie posiadał żadnego doświadczenia. Z czasem razem z resztą ekipy wspinał się coraz wyżej, aż ostatecznie kilka tygodni temu trafił do Berlina, żeby wziąć udział w najważniejszych zmaganiach CS:GO – Majorze. Na to samo wydarzenie dotarło także Na`Vi. Esportowy gigant, który na swoim koncie ma już masę osiągnięć. Czemu o tym wspominam? Dlatego, że wczoraj późnym wieczorem HLTV wypuściło wywiad z qikertem, w którym padły następujące słowa:

„Jestem tak szczęśliwy, że nie przyjąłem oferty od Natus Vincere. Uwierzyłem w moich przyjaciół i dokonałem właściwego wyboru”

Alexey mógł być częścią legendarnego klubu. Grać u boku najlepszego zawodnika na świecie – s1mple'a, jednego z najbardziej doświadczonych prowadzących – Zeusa, a mimo to został w organizacji Younguna Kima. Wierzył, że razem z busterem i spółką z czasem może zbudować coś solidnego i jak się okazuje, wybrał dobrze!

AVANGAR bowiem w stolicy Niemiec gra pięknego CS-a. Miło ogląda się ten skład w akcji. Zaszedł on już bardzo daleko, bo aż do Wielkiego Finału, w którym dziś o 18:00 podejmie Astralis. Wiecie co w tym czasie będzie robić ekipa electronica? Siedzieć na trybunach lub w domu i obserwować zmagania drużyny Golubeva.

Jaki z tego wniosek? Nie zawsze warto iść w kierunku większej pensji. Czasem wystarczy, tak jak Alexey powiedział, wierzyć w przyjaciół. Ciężką pracą można osiągnąć wszystko.