Dziś rusza kolejny etap drogi do najważniejszego turnieju na scenie – Majora. W piętnaście dni poznamy rozstrzygnięcia wszystkich czterech regionalnych Minorów. Na pierwszy ogień idą rozgrywki drużyn amerykańskich.

Zespoły z Ameryki Północnej i Południowej mają zaszczyt rozpocząć cykl Minorów, które odbędą się w Londynie. Z każdego z nich po dwie formacje uzyskają awans do Fazy Nowych Pretendentów na FACEIT Majorze. Cztery turnieje z pewnością przyniosą spore emocje, wszakże każdy z nich toczy się o najwyższą stawkę.

Grupa A

W grupie A bardzo łatwo wskazać faworyta. Niewątpliwie jest to NRG, które jest ostatnio w świetnej dyspozycji, a co najważniejsze, potrafi też potwierdzić to na rozgrywkach lanowych. Początkowo, ich kapitalne występy w internecie, takie jak siódmy sezon ESL Pro League (bilans 17-5) oraz piąty sezon ECS (17-1) nijak miały się do dyspozycji offline. Sytuacja zmieniła się wraz z przyjściem nowego trenera – Cheta 'ImAPet' Singha. Pierwsze zmagania pod jego wodzą zakończyły się ogromnym sukcesem amerykańskiej formacji. Zajęła ona drugie miejsce podczas StarSeries i-League Season 5. Tydzień później, daps i spółka powtórzyli udany występ, dochodząc do półfinału na turnieju ECS. Teraz czekają na nich przeciwnicy z niższej półki, lecz stawka jest ogromna. Minor daje przecież przepustkę na Majora, czyli najważniejsze wydarzenie na scenie Counter-Strike'a. NRG rozpocznie te rozgrywki od pojedynku ze Swole Patrol. Ekipa Ryana 'freakazoid' Abadira występuje głównie w internecie, a dotychczasowe podboje lanowe kończyły się kompletną klapą. Amerykanie zajęli bowiem miejsca 23-27 na finałach WESG 2017, czy pozycje 7-8 na ESEA Global Challenge S27. Nie powinni oni więc sprawić większych problemów swojemu pierwszemu rywalowi. Co więcej, także pozostałe zespoły w grupie A mogą być nie do przejścia. Tym bardziej, że w przypadku porażki, Swole Patrol zmierzy się nimi w formacie best of 3.

Skoro o pozostałych drużynach mowa, warto je przedstawić. Na pierwszy ogień idzie eUnited, które na początku roku reprezentowało jeszcze barwy Rise Nation. Formacja nie miała dotychczas wielu okazji do zaprezentowania się na lanach, lecz jeśli się to zdarzało, raczej pozostawiała po sobie niezłe wrażenie. Choć trzeba przyznać, że póki co wdzierała się do świadomości fanów raczej dzięki występom w internecie. Tam Relyks wraz z kolegami najpierw awansowali do piątego sezonu ECS, a później zajęli w nim dobre – szóste miejsce. Teraz zobaczymy ich w dwóch najważniejszych ligach, bowiem wywalczyli też bilet do ESL Pro League. Ich pierwszym oponentem na amerykańskim Minorze będzie Não Tem Como. Gdybyśmy jeszcze rok temu popatrzyli na personalia w tym składzie, z miejsca można byłoby go wstawić do grona faworytów. Niestety, najpierw zamieszanie z Majorem w Bostonie i organizacją 100Thieves, a później przerwa w grze i roszady kadrowe sprawiły, że ekipa fnxa dopiero walczy o powrót do elity. Droga ta jest wyboista. Dotyczczasowe występy offline tego zespołu (ESL One Belo Horizonte i ZOTAC Cup Masters Europe) kończyły się wczesnym odpadnięciem. Teraz Brazylijczycy mają okazję do zmazania tych plam, zadanie nie będzie jednak proste.

Trzeba przyznać, że jedyną niespodzianką nie tylko w grupie A, ale i w całym turnieju byłby brak awansu NRG. Wypada ich postawić w roli zdecydowanego faworyta rozgrywek. Pozostałe trzy zespoły mogą bić się o wyjście z grupy, choć wydaje się, że Swole Patrol będzie stanowiło tło do walki eUnited i NTC.

Grupa B

Grupa B nie posiada wykrystalizowanego faworyta, co oczywiście nie oznacza, że rywalizacja tam nie będzie ciekawa. Rozgrywki rozpocznie pojedynek compLexity z FURIA. Amerykanie po kilku roszadach próbują wrócić na szczyt chociażby swojego regionu. Wydawało się, że zakontraktowanie tak doświadczonych zawodników, jak Peter 'stanislaw' Jarguz oraz Shahzeb 'ShahZaM' Khan zapewni potrzebną stabilizację. Na efekty trzeba jednak poczekać dłużej. Po ostatnich transferach organizacja zajęła miejsce 7-8 na DreamHack Open Austin oraz 5-6 na DreamHack Open Summer. Rozczarowujące z pewnością było też osiągnięcie pozycji 5-6 na ZOTAC Cup Masters America, gdzie musiała uznać wyższość właśnie FURII. Owszem, statystyki wyglądają nieźle – w tym aspekcie wyróżnia się przede wszystkim nowy snajper zespołu. Czegoś jednak brakuje, by osiągnąć pożądany sukces. Być może przyjdzie on na Minorze, lecz już na początku compLexity czeka ciężka przeprawa. Brazylijczycy dopiero co zaczęli pojawiać się na amerykańskiej scenie, a już zdążyli napsuć krwi jutrzejszemu przeciwnikowi. Chodzi rzecz jasna o wyżej wspomniany etap ZOTAC Cup Masters. Sensacyjne zwycięstwo ekipy Kaike 'kscerato' Cerato mówi, że w środowisku lanowym mogą czuć się jak ryba w wodzie. Rozpoczynający się dzisiaj Minor będzie drugim testem FURII po zmianie otoczenia i przeprowadzce do Miami. Możliwość rywalizacji przeciwko wielu innym zespołom z pewnością pomoże im w ciągłym podwyższaniu swojego poziomu gry. Warto wspomnieć, że na poprzednim turnieju ich wyższość musiało uznać też eUnited, czyli kolejny pretendent do awansu na Majora.

Drugim spotkaniem tej grupy będzie starcie Rogue vs Dignitas. Pierwsza z tych drużyn wydaje się być zdecydowanym faworytem spotkania, tym bardziej, że ostatnie wyczyny offline mogły ją mocno podbudować. Nieco ponad miesiąc temu Hiko i spółka zajęli bowiem drugie miejsce na DreamHack Open Austin, ulegając tylko Space Soldiers w wielkim finale. Występy online również wyglądają nieźle – Rogue utrzymało się w obu najważniejszych ligach i w następnych sezonach ponownie zmierzy się z elitą swojego regionu. Co więcej, skład od czasu dojścia Ricardo 'Rickeh' Mulhollanda łapie potrzebną stabilizację i prezentuje się na miarę oczekiwań. Dlatego nie powinno dziwić stawianie go w roli faworyta w pojedynku z Dignitas. Od czasu powrotu na amerykańską scenę, formacja ta nie pokazała niczego wyjątkowego. Minor jest pierwszym turniejem lanowym, na który zdołała się zakwalifikować. Potyczki internetowe rzecz jasna nie wyglądały obiecująco, szczególnie siódmy sezon ESL Pro League, gdzie zespół osiągnął bilans 2-20. Teraz musi się on przebijać przez ESEA MDL. Kto wie, może rywalizacja przeciwko słabszym zespołom i pewne zwycięstwa pozwolą drużynie wkroczyć na właściwą ścieżkę. Póki co, w walce o Majora w Londynie nie powinna ona odegrać ważniejszej roli.

Faworytami do awansu z grupy B na papierze wydają się być Rogue oraz compLexity. FURIA pokazało jednak, że nie można ich lekceważyć, a ZOTAC Cup mógł być dopiero początkiem pokazu ich możliwości.

Harmonogram

Dwie drużyny z amerykańskiego Minora awansują na nadchodzącego FACEIT Majora. Wszystkie spotkania z polskim komentarzem będzie można obejrzeć na twitchu ESPORT NOW.

Oto jak przedstawia się harmonogram rozgrywek:

7 lipca, sobota:

  • 13:00 – NRG vs. Swole Patrol – BO1
  • 14:15 – eUnited vs. Não Tem Como – BO1
  • 15:30 – mecz wygranych grupy A – BO1
  • 16:45 – mecz eliminacyjny grupy A – BO3
  • 20:00 – mecz decydujący grupy A – BO3

8 lipca, niedziela:

  • 13:00 – compLexity vs. Furia – BO1
  • 14:15 – Rogue vs. dignitas – BO1
  • 15:30 – mecz wygranych grupy B – BO1
  • 16:45 – mecz eliminacyjny grupy B – BO3
  • 20:00 – mecz decydujący grupy B – BO3

9 lipca, poniedziałek:

  • 17:00 – pierwszy półfinał – BO3
  • 20:00 – drugi półfinał – BO3

10 lipca, wtorek:

  • 19:15 – finał górnej drabinki – BO3
  • 22:30 – pierwsza runda dolnej drabinki – BO3

11 lipca, środa:

  • 19:15 – finał dolnej drabinki – BO3
  • 22:30 – wielki finał – BO3