NiP is back! Przed ESL One zespół ten zmienił zawodnika – po całej serii niepowodzeń w poprzednich miesiącach. Legendarna organizacja pod ogniem krytyki nie ugięła się jednak i jej gracze pokazali, że ciągle stać ich na bardzo wiele. Boleśnie przekonali się o tym reprezentanci G2 Esports.

Proces odrzucania map:

  1. Sweden NiP odrzuca Cobblestone
  2. France G2 odrzuca Mirage
  3. France G2 odrzuca Train
  4. Sweden NiP odrzuca Inferno
  5. Sweden NiP odrzuca Nuke
  6. France G2 odrzuca Overpass
  7. Mapa spotkania: Cache
  • Cache – Sweden NiP 16:6 France G2

Pierwsza pistoletówka stała się w zasadzie popisem jednego aktora – NBK popisał się aż czteroma zabójstwami i w zasadzie w pojedynkę rozstrzygnął jej losy. Dzięki temu G2 wyszło na prowadzenie, aczkolwiek jak tylko draken dostał w swoje ręce AWP, to uczynił bombsite B twierdzą nie do zdobycia. Zawodnicy NiP cierpliwie czekali na terrorystów i nie skracali pozycji, co świetnie podziałało na grających bardzo dobrze indywidualnie Francuzów. Ci jednak błyskawicznie dostosowali taktykę i zamiast atakować na B, skupili się na opanowywaniu środka mapy. Nie dało to jednak wymiernych efektów, gdyż bardzo pewnie broniący się zawodnicy NiP rozmontowywali frag po fragu każdy atak, wieńcząc pierwszą połowę na Cache świetnym, mając na uwadze, że mapa nie faworyzuje CT, wynikiem 10:5.

G2 potrzebowało rundy pistoletowej, by myśleć o powrocie do meczu. f0rest i GeT_RiGhT mieli jednak inne plany – po kilku headshotach było po rundzie. Chwilę później Szwedom brakowało tylko trzech rund do zwycięstwa i sprawienia sporej niespodzianki. Co prawda przegrali pierwsze starcie na karabinach, gdyż nie przekupili broni, ale chwilę później rozpoczęli festiwal ogrywania Francuzów w każdym aspekcie. G2 bez zapasu funduszy forsowało zakupy, ale braki sprzętowe w połączeniu z brakiem pomysłu na zatrzymanie natarć NiP nie wróżyły długiego meczu. Chłodny i metodyczny styl przyniósł spektakularne skutki – wynik 16:6 mówi sam za siebie.