Czyżby kilka słabych turniejów wystarczyło, żeby usunąć Keitha „NAF” Markovica z do niedawna najlepszej drużyny na świecie? W internecie pojawiły się pogłoski, że jest to możliwe.

Team Liquid nie osiąga ostatnio najlepszych wyników. W ciągu poprzedniego miesiąca doszli oni jedynie do ćwierćfinału na Majorze w Berlinie. W tym tygodniu odpadli bardzo prędko z DreamHack Masters Malmö, a osiem dni temu musieli uznać wyższość Astralis w półfinale ESL One New York. W międzyczasie nie udało im się dojść nawet do finałów ECS. Wyniki offline jak i online nie są w ogóle zadowalające, zwłaszcza że przed Majorem byli oni najlepszym zespołem na świecie. Czy to jednak wystarczająco, żeby już przeprowadzać zmiany w składzie?

Według źródeł portalu rushbmedia, to właśnie nad tą opcją zastanawiało się Team Liquid. Podobno chcą oni usunąć Keitha „NAF” Markovica. Danych plotek jednak nikt nie potwierdził. Doniesienia na twitterze zdementował nawet DeKay, którego źródła najczęściej się sprawdzają. Dzień później na instagramie wypowiedział się inny członek formacji, Jake „Stewie2K” Yip, który również potwierdził, że cała historia jest zmyślona i w żadnym wypadku nie pokrywa się z prawdą. To jednak nie wystarczyło, żeby zatrzymać burzę na social mediach. Dlatego finalnie dzisiaj w nocy swoimi przemyśleniami podzielił się manager Liquid, Steve Perino. Można się domyślić, że również zdementował całą sytuację, i uspokoił fanów mówiąc, że to ciężka praca a nie rotacje w składzie pozwolą NAFowi i spółce wrócić na szczyt.

Osobiście uważam, że to dobry ruch. Każdemu zespołowi przytrafiają się gorsze momenty i upadki ze światowej czołówki. Zwłaszcza, kiedy jest się najlepszą formacją na świecie i wygrywa się wszystko przez dany okres czasu. Naturalnym jest to, że rywale będą analizować poczynania mistrzów, żeby ich nadgonić. Poza tym, to tylko trzy LANy i jeden turniej online. Liquid będzie miało w tym roku jeszcze sporo okazji żeby wrócić do formy i na sam szczyt rankingów.