Zaczęło się pięknie, bo od wygranej mapy. Skończyło natomiast porażką wynikiem 1:2. Anonymo Esports po przegranej z Complexity spada do dolnej drabinki zamkniętych kwalifikacji do FLASHPOINTA.

  • Poland Anonymo Esports 1:2 European Union Complexity

Rywalizacja między naszymi rodakami a międzynarodowym składem wystartowała na Mirage'u. Był to wybór Complexity Gaming, co Polacy mocno odczuli w początkowej fazie starcia. Na szczęście nie dali się w pełni zdominować i z połowy numer jeden wyciągnęli rezultat 7:8. Po zmianie stron podopieczni Adriana „IMD” Piepera przystąpili do zmagań w roli terrorystów, która jak się okazało – była przez nich bardzo dobrze przygotowana. Oczywiście rywal nie odpuszczał nawet przez moment, ale w decydującym etapie to właśnie Anonymo zadało najważniejszy cios zwyciężając 16:14.

Benjamin „blameF” Bremer i spółka walczyli zatem na Vertigo o doprowadzenie do remisu 1:1. Najpierw zajęli się grą w defensywie, która po 15. rundach dała im przewagę 5. punktów. Następnie przyszła pora na atak od drużyny reprezentującej organizację Jasona Lake'a i próbę powrotu od polskiej ekipy w CT. Kto odnalazł się w drugiej odsłonie lepiej? Niestety grono Valentina „poizon” Vasileva, które zamknęło potyczkę – 16:11.

Do wyłonienia silniejszej formacji potrzebny był więc Nuke. Choć Anonymo Esports weszło w niego zdobywając w szybkim tempie dwa oczka, to jednak odkąd przeciwnik zakupił karabiny – mecz stał się zdecydowanie trudniejszy. Pierwsza część zakończyła się wynikiem 9:6 na korzyść Complexity, które później mimo lekkich problemów poszło po swoje i wygrało 16:11.

W efekcie zespół Jamiego „keita” Halla awansował do FLASHPOINTA, a Anonymo spadło do dolnej drabinki i pozostało jednocześnie ostatnią polską nadzieją, ponieważ w międzyczasie x-kom AGO przegrało 0:2 z Dignitas i odpadło z rozgrywek.