Gdyby ktoś jeszcze kilka tygodni temu powiedział zdanie, jakie zawarliśmy w tytule, najpewniej zostałby uznany za szaleńca. To jednak stało się faktem – MOUZ NXT najwyżej notowanym, polskim zespołem w światowym rankingu.

Od wczoraj MOUZ NXT jest oficjalnie uznawane za polski skład. Stało się tak ze względu na dominującą liczbę Polaków w zespole. Przyjście Miłosza „mhL'a” Knasiaka, sprawiło, że wśród Młodych Myszy jest już trzech reprezentantów naszego kraju. Drużyna zajmuje obecnie 33. miejsce w rankingu światowym, co czyni ją najlepszą względem innych polskich zespołów. Za plecami akademii, na 43. lokacie, znajduje się AGO. Z jednej strony taki obrót spraw cieszy, a z drugiej w pewien sposób bawi, z czego na swoich socjalach żartowała nawet sama niemiecka organizacja. Oczywiście rozstawienie MOUZ NXT to efekt pracy zespołu, w którego skład wchodził jeszcze Adam „torzsi” Torzas. Węgier przeszedł niedawno do głównej dywizji Myszy i to w jego miejsce wszedł mhL. W obliczu posuchy w kwestii sukcesów polskiego CS:GO można to jednak, z przymrużeniem oka, zaliczyć jako osiągnięcie.

MOUZ NXT już zaczęło swój nowy sezon. Młode Myszy ponownie występują w WePlay Academy League, przystępując do trzeciej edycji jako obrońca tytułu. Wczoraj skład rozegrał dwie mapy z Eternal Fire Academy. Z obu udało im się wyjść zwycięsko.