Za nami ponad trzy tygodnie zmagań w rozgrywkach ESL One: Road to Rio, które dały nam pokaźną liczbę statystyk dotyczących gry na najwyższym poziomie.

Przez ostatnie trzy tygodnie, szesnaście drużyn z Europy walczyło o punkty zwiększające szanse na pojawienie się na Majorze. Ekipy ze ścisłej światowej czołówki rozegrały łącznie aż 178 map, z czego można wyciągnąć ciekawe wnioski.

Przede wszystkim pierwsze półrocze roku 2020 to czas, w którym profesjonaliści niechętnie sięgają po Mirage'a (19 razy) oraz Overpassa (20 razy). O ile ten drugi raczej nigdy nie cieszył się zbyt dużą popularnością w rozgrywkach na najwyższym szczeblu, tak ulubioną lokalizację Polaków mogliśmy niegdyś widzieć niemal w każdym pojedynku. Warto przypomnieć, że Mirage to pierwsza mapa, która otrzymała rework po premierze Counter-Strike: Global Offensive, co sprawia, że obecnie jest najstarsza w całej puli. Najczęściej rozgrywanymi mapami okazały się Inferno i Nuke, które zobaczyliśmy kolejno 34 i 33 razy.

Z pewnością warto też wspomnieć o podziale sił na poszczególne strony każdej z map. Najbardziej jednostronny okazał się Train, na którym aż 57.3% rund zostało wygrane przez antyterrorystów. Zaraz za nim uplasowało się nowe Vertigo (54.4% dla CT) oraz Nuke (53.3% dla CT). Ostatnią mapą, na której profesjonalistom łatwiej broniło się obszary bombowe był wspomniany wcześniej Mirage – 51.5% dla CT. Pozostałe trzy mapy faworyzują atakujących, w następującej kolejności Inferno (49.4% dla CT), Overpass (48.6% dla CT) oraz Dust2 (zaledwie 43.3% dla CT).