Furia i Sharks dzięki zwyciężeniu w eliminacyjnych meczach przechodzą do półfinału górnych drabinek. Luminosity Gaming oraz Singularity żegnają się z marzeniami o Majorze w Berlinie i wracają do domów.

  • Brazil FURIA 2:0 Brazil Luminosity Gaming

Początek spotkania na Vertigo był bardzo liniowy. Najpierw swoje dwa pierwsze zwycięstwa zanotowała FURIA, by następnie Luminosity Gaming mogło wyjść na jeden punkt przewagi. Schemat trzech zagarniętych oczek z rzędu powtarzał się jeszcze trzy razy, lecz koniec końców to ekipa KSCERATO skorzystała na tym minimalnie, ponieważ do przerwy prowadziła wynikiem 8:7. Po zmianie stron podopieczni ableJ od razu rzucili się do dalszego powiększania swojej przewagi, przez co po pięciu starciach jako terroryści wygrywali już 13:7. Od tamtej pory formacja broniąca zaczęła się budzić i po chwili udało im się zniwelować stratę do wyłącznie dwóch punktów. Ich rywale, widząc to dwukrotnie zaatakowali bombsite „B”, dzięki czemu zamknęli pierwszą mapę.

Druga mapa z początku lepiej szła dla Luminosity, ponieważ udało im wygrać w pistoletówce oraz w dwóch następnych potyczkach. W czwartej i piątej rundzie zobaczyliśmy wymianę obu drużyn i podzielenie się oczkami, lecz po tym FURIA zaliczyła trzy wygranie z rzędu. Ich przeciwnicy cały czas nie odpuszczali, przez co do końca pierwszej połowy udało im się zdobyć jeszcze pięć punktów i zakończyć połowę wynikiem 9:6. Po zamianie stron sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Teraz to formacja arTa dominowała i jako terroryści kompletnie nie dawali żadnych szans oponentom

  • United States Singularity 1:2 Brazil Sharks

Od samego początku swoją wyższość nad przeciwnikiem pokazywało Singularity, które przez dziewięć pierwszych rund bardzo skutecznie i skrupulatnie odbijali ataki swoich przeciwników, co doprowadziło do świetnego wyniku w formie 9:0. Sharks zdołało się przełamać dopiero w dziesiątej potyczce, kiedy pomyślnie zajęli obszar bombowy i doprowadzili do zdetonowania ładunku wybuchowego. To dodało im trochę pewności siebie, dzięki czemu do końca pierwszej połowy zdobyli jeszcze trzy oczka. Druga część mapy Nuke zaczęła się tym razem lepiej dla Brazylijczyków, którzy pozwolili sobie na zwyciężenie w trzech pierwszych potyczkach, lecz od razu po ustabilizowaniu się ekonomicznym przez zespół oSee sielanka się skończyła i Amerykanie spokojnie wygrali wynikiem 16:7.

Na Vertigo z góry było już przesądzone, że Sharks zwycięży. Do siódmej rundy zawodnicy z Ameryki Południowej grali bezbłędnie. Bardzo dobrze odbijali ataki oponentów oraz przeprowadzali świetnie skonstruowane retake'i, przez co ich rywale nie mogli się odnaleźć. Singularity zdołało się trochę otrząsnąć po bolesnym początku, lecz to nie dało im za dużo i pierwszą połowę przegrali do pięciu. Po zmianie stron nic się nie zmieniło i we wręcz ekspresowym tempie Amerykanie ponieśli klęskę na wybranej przez siebie mapie.

Na rozstrzygającym Trainie do ataku, w polepszonych morałach rzuciło się znowu Sharks. Od razu ekipa naka zaczęła dominować przeciwnika co przekładało się na wynik w tym spotkaniu. Singularity przez większość czasu po stronie broniącej nie radziło sobie z atakami oponenta, lecz pod sam koniec, rzutem na taśmę udało im się wywalczyć kilka oczek dla siebie. Po zamianie ról Amerykanie ku zaskoczeniu wszystkich nie poddali się i zaciekle walczyli o spektakularny powrót do meczu. Po siedmiu potyczkach zmniejszyli stratę do wyłącznie dwóch punktów, ale w tym momencie zapaliła się lampka nad zawodnikom Sharks i to oni zakończyli całe widowisko na swoją korzyść.

Polską transmisję z tego wydarzenia, realizowaną przez firmę FantasyExpo, możecie znaleźć na kanale u Piotra „Izaka” Skowyrskiego na platformie twitch.tv. Wszystkie najważniejsze informacje na temat trwających Minorów znajdziecie na naszej stronie.