Envy stanęło dziś przed szansą wywalczenia slota na amerykańskiego Minora. Niestety nie podołali oni brazylijskiej formacji, która zagrała znacznie lepiej od drużyny MICHA.

United States Envy

0

Zamknięte kwalifikacje
NA Minor
Ćwierćfinał górnej drabinki

Mirage
(5:10; 6:6)

Nuke
(3:12; 4:4)

Brazil FURIA

2

Mirage

Pierwsze rundy tego spotkania wypadły lepiej dla ekipy Polaka. Envy przy prowadzeniu 4:1 zaczęło jednak mieć coraz większe problemy z rywalem. FURIA na pełnym wyposażeniu grała znacznie lepiej, dzięki czemu zwyciężyli aż dziewięć rund z rzędu. Zespół naszego rodaka do końca połowy wygrał jeszcze jedną potyczkę, przez co widzieliśmy rezultat 5:10 na ich niekorzyść.

Pistoletówka numer dwa została zdobyta przez Envy, dzięki czemu podgonili rywala z wynikiem. Niestety po raz kolejny Brazylijczycy pokazali, że na rundach full nie mają sobie równych. Drużyna KSCERATO zdobyła sześć punktów, przy zaledwie dwóch oponenta. Mirage padł ich łupem rezultatem 16:11. MICHU zaprezentował się jednak ze wspaniałej strony i nie może mieć sobie nic do zarzucenia. Polak mapę zakończył z ratingiem 1.27, podczas gdy cała reszta zespołu nie przekroczyła pułapu 1.00.

Nuke

Lokację po stronie broniącej rozpoczęło Envy. Spodziewaliśmy się zatem, że do przerwy zdobędą znacznie więcej rund od przeciwnika. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Brazylijczycy przeprowadzali bardzo dobre ataki, z którymi zespół naszego rodaka sobie kompletnie nie radził. Sytuacji nie ułatwiła również pistoletówka, która została wygrana przez formacje z Ameryki Południowej. Do przerwy FURIA prowadziła dziewięcioma punktami i nic nie wskazywało na to, że mogą dać oponentom jakiekolwiek szanse na comeback.

Po przerwie sytuacja tylko się pogorszyła. Envy przegrało pistoletówkę i ich strata do rywala wywindowała na poziom jedenastu  punktów. Drużyna zapewne już w tamtym momencie wiedziała, że czeka ich spadek do drabinki przegranych. Mimo to postanowili walczyć do końca i udało im się nawet wygrać cztery starcia. Niestety było to zdecydowanie za mało, a FURIA zwyciężyła 16:7, dzięki czemu są pewni udziału na amerykańskim Minorze. Na tej lokacji po raz kolejny świetnie spisywał się MICHU. Jako jedyny potrafił dosięgnąć poziomu, na którym grał przeciwnik i walczyć jak równy z równym. Tego samego nie możemy jednak powiedzieć o reszcie formacji.