Dwóch polskich szkoleniowców, którzy wcześniej zostali ukarani przez ESIC, otrzymują kolejne wyroki. Tym razem bezpośrednio od Valve.

Pod koniec września ubiegłego roku, komisja Esports Integrity Commission opublikowała listę 37 szkoleniowców, którzy otrzymali wykluczenia związane z wykorzystywaniem tzw. coach-buga. Cztery miesiące później, czyli w momencie gdy niektórym trenerom kary dobiegły końca, Valve odkopało tę sprawę wyciągając kolejne konsekwencje.

Jak Valve mogło ukarać trenerów? Oczywiście nie pozwalając im występować na Majorach. W zależności od ilości otrzymanych „karnych punktów” od ESIC, zwiększa się surowość wyroku, a gradacja wygląda następująco:

  • 2 punkty karne – 1 Major
  • 3 punkty karne – 2 Majory
  • 4 punkty karne – 3 Majory
  • 5 punktów karnych – 5 Majorów
  • 6 lub więcej punktów karnych – dożywotnie zawieszenie

Oznacza to, że Mikołaj „minirox” Michałków, który w całości odbył już swoją karę, nie będzie mógł się pojawić na PGL Major Stockholm 2021, nawet jeśli x-kom AGO wywalczy sobie awans na turniej. Z kolej Mariusz „loord” Cybulski musi ominąć aż pięć turniejów rangi Major. Zakładając, że od przyszłego roku wrócimy do porządku organizowania dwóch Majorów rocznie, to szkoleniowiec Wisły All in! Games Kraków będzie mógł „zagrać” na takim wydarzeniu dopiero w 2024 roku.

Niepewna jest sytuacja trenerów, którzy odwołali się od kary i otrzymali ułaskawienie. Decyzja w ich sprawie ma pojawić się w późniejszym terminie, wszak odwołania wciąż spływają do ESIC.