W ubiegły weekend byliśmy świadkami imprezy, która odbiła się szerokim echem – ESPORT GRA. Czołowi przedstawiciele esportu zaprezentowali swoje umiejętności piłkarskie. Jak i kiedy narodził się pomysł organizacji tego typu wydarzenia u pracowników GG League? Czy firma planuje wrócić do pełnoprawnych LAN-ów? Jak wygląda zainteresowanie CS:GO w Polsce z perspektywy organizatorów? Na te i inne pytania odpowiedział Mateusz Matysiak z GG League.

Aleksander Kurcoń, ESPORTNOW: Za nami turniej piłki nożnej z udziałem jednak nietypowych zawodników, bo związanych z esportem. Jak oceniasz to wydarzenie z punktu widzenia organizatora? Wszystko poszło zgodnie z planem?

Mateusz Matysiak, GG League: Jesteśmy bardzo zadowoleni z przebiegu całego wydarzenia, pod kątem organizacyjnym impreza wypaliła w 100%. Tak samo mocno cieszymy się z pozytywnego odbioru, zarówno przez społeczność, jak i samych zawodników. Dla nas to spory atut, że po raz kolejny udało się zorganizować niestandardową imprezę, która spotkała się z aprobatą fanów i kibiców. Jednak nie udałoby się to, gdyby nie zaufanie i zaangażowanie naszych sponsorów. Bez firm takich jak x-kom, Legion by Lenovo, WK Dzik i niezwykle aktywnej na scenie esportowej Legii Warszawa, nie byłoby ESPORT GRA #FOOTBALL. Spotykamy się z pozytywnym odzewem, ale mimo wszystko podchodzimy krytycznie do swojej pracy, by móc wyciągnąć wnioski i znaleźć rozwiązania na usprawnienia na przyszłość.  

Zainteresowanie samym wydarzeniem było spore, co mogliśmy obserwować m.in. po popularności wiadomości na ten temat na naszej stronie. Jak wyglądały wyniki oglądalności?

Faktycznie zainteresowanie projektem było bardzo duże, a w relacje z wydarzenia zaangażowały się wszystkie znaczące polskie media esportowe i nie tylko. Odnotowaliśmy blisko 60 dedykowanych artykułów i ponad 500 wzmianek, co w efekcie wpłynęło na wygenerowanie AVE na poziomie ponad 2 mln zł. Transmisja z turnieju przyciągnęła prawie 80.000 unikatowych użytkowników, co stanowi dość solidny wynik jak na 7-godzinny stream, w słoneczne, sobotnie popołudnie. Oczywiście trudno tu o benchmark, jednak ze spokojem możemy konkurować z czołowymi projektami esportowymi organizowanymi w Polsce ;).  

Skąd pomysł na tego typu turniej? 

Pomysł zrodził się ponad rok temu, jednak dość długo przeleżał w szufladzie z pomysłami na swoją realizację. Rynek esportu jest pełny standardowych rozgrywek, turniejów czy lig. Od początku naszej działalności funkcjonujemy w tej branży po swojemu, szukamy wyróżników oraz staramy się pokazywać esport również jako sportową rywalizację.

Kiedy zrodził się ten pomysł? Pamiętam jak rozmawiałem z Owcą w kwietniu, to wspominał coś o tym, że grał w piłkę z szejnem i siuhym. To przypadek, czy już wtedy były powoli przygotowania do turnieju?

Jak wspominałem, pomysł dość długo przeczekał na realizację. Prace projektowe rozpoczęliśmy w maju tego roku, zakładając, że będzie to mała impreza dla znajomych. Sprawnie przekonaliśmy się jednak, że zainteresowanie zarówno drużyn jak i potencjalnych partnerów komercyjnych stale rosło, stąd projekt dość szybko zaczął się skalować. 😉 

W 2021 roku to wasza druga, która tak szerokim echem się odbiła, inicjatywa. Pierwszą był turniej 2vs2 zorganizowany w styczniu, pierwszy LAN od czasów IEM-u Katowice. Turniej również wypalił, doczekamy się kontynuacji?

Naprawdę cieszymy się, że po raz kolejny nasza praca została doceniona i pozytywnie odebrana przez fanów i zawodników. Dziękujemy też naszym partnerom, zwłaszcza firmie x-kom, za wsparcie i zaufanie w realizacji tych niestandardowych projektów. Cały czas pracujemy nad kolejną edycją 2vs2, mamy nawet gotową listę drużyn. Czekamy jedynie na szlify organizatorskie i zamknięcie budżetu. 😉  

Widzisz potencjał w organizacji turniejów 1vs1 czy 2vs2 cyklicznie, regularnie? Czy raczej to powinno zostać właśnie jako takie unikalne wydarzenie?

Zdecydowanie uważam, że turnieje należy organizować regularnie. W esporcie powinny rozwijać się różne formaty rywalizacji w danym tytule. Jest to miła odskocznia i urozmaicenie dla wszystkich. Myślę, że z czasem tego typu rozgrywki osiągną status taki sam jak 5v5. Podobne zjawiska obserwujemy również w tradycyjnym sporcie. Koszykówka 3×3, rugby 7, czy siatkówka plażowa to tylko niektóre z ‘uproszczonych’ form rywalizacji. Jeżeli coś działa w tradycyjnym sporcie, to zdecydowanie jest na to potencjał w sporcie elektronicznym.

Teraz przejdźmy do najważniejszej kwestii – kiedy pełnoprawny LAN z profesjonalnymi drużynami? W czasach lockdownu poszliście w bardziej niekonwencjonalne pomysły, czy to jest przyszłość GG League, czy jednak wrócicie do organizacji turniejów z dużymi pulami, tak jak to miało miejsce w 2019?

Oczywiście. Projekt GG League jest obecnie zaparkowany, jednak cały czas czekamy na możliwość powrotu do organizacji naszych lanów. Nie mogę się doczekać momentu, w którym ponownie zobaczymy topowe drużyny na naszej scenie.

Kiedy będzie to miało miejsce?

Trudno jednoznacznie określić datę powrotu. Organizacja międzynarodowej imprezy to nie lada wyzwanie pod względem ilości pracy, ale i budżetu, który musielibyśmy zabezpieczyć. Sezon 2019 kosztował nas ponad milion złotych. W obecnych, niepewnych czasach trudno uzyskać taką sumę środków od sponsorów, a działalność naszej spółki od 2020 roku finansuje się sama, bez udziału zewnętrznych inwestorów. Cały czas prowadzimy rozmowy z potencjalnymi partnerami i może uda się zorganizować coś jeszcze w 2021 roku. Spraw pozostaje otwarta, ale lepiej nie składać obietnic. 😉

Potencjalne drużyny byłyby tylko z Polski, czy również z zagranicy?

GG League stało się imprezą międzynarodową już w 2018 roku, nie ma więc opcji oraz zainteresowania z naszej strony aby coś w tej kwestii zmieniać. 

Jak oceniasz obecnie popularność esportu w Polsce? Brak LAN-ów mógł wpłynąć negatywnie na trend?

Popularność esportu rośnie z dnia na dzień i jest to trend z którym żadna opinia, czy przysłowiowy ‘beton’ obecny w niektórych obszarach sportu czy marketingu nie może się mierzyć. Brak imprez stacjonarnych pozbawił nas możliwości interakcji z naszą społecznością, jednak uważam, że wrócimy na lany ze zdwojoną siłą. 

Czy CS:GO dalej ma największy potencjał do organizacji turniejów w naszym kraju?

Trudno to ocenić. Pamiętajmy, że popularność tytułu esportowego, podobnie jak w tradycyjnym sporcie, budowana jest przez sukces. W polskim CS:GO zdecydowanie brakuje nam sukcesów na arenie międzynarodowej, które ponownie nakręcą hype. CS:GO i LoL to od lat najbardziej popularne tytuły esportowe, jednak na horyzoncie widać wschodzącą konkurencje. Zobaczymy jak rozwinie się scena, np. Valorana. 

Na koniec chciałbym wrócić jeszcze do ESPORT GRA. Możemy się spodziewać podobnych inicjatyw, ale w innych sportach, a może z esportowcami z innych tytułów? Bo na 1. edycji dominowali przedstawiciele CSa. 

CS:GO jest naszym terenem i głównym obszarem działalności, naturalne więc że to tutaj mamy najwięcej kontaktów i zaprzyjaźnionych ekip. W przypadku kolejnych imprez prościej będzie nam zaprosić osoby spoza tego kręgu. Każdy nasz projekt zakłada kontynuację i możliwość skalowania i rozwoju. Bardzo chętnie zorganizujemy więc kolejne, bardziej rozbudowane i jeszcze lepiej przygotowane edycje imprezy.