To koniec przygody Lucasa „Lucky” Chastanga z Heretics. Francuz opuścił organizację, w której jeśli chodzi o dywizję CS:GO – pozostał już tylko Fabien „kioShiMa” Fiey.

O Lucasie „Lucky” Chastangu zrobiło się dość głośno pod koniec 2018 roku, gdy znalazł się w szeregach G2. Dla niego był to ogromny krok do przodu, bowiem przed epizodem w klubie Carlosa „ocelote” Rodrígueza reprezentował 3DMAX. Po zmianie barw udało mu się wystąpić na wielu prestiżowych wydarzeniach i nawet osiągnąć kilka sukcesów. Mowa o wywalczonym srebrnym medalu podczas finałów 9. edycji ESL Pro League i trofeum GG League 2019.

W 2019 roku G2 Esports zdecydowało się jednak na następne zmiany. Chcąc wejść na stałe do czołówki postawiło na międzynarodowy skład, w którym nie było miejsca dla Lucasa. Ten trafił za to pod banderę Heretics, w którym kontynuował karierę. Podpisując umowę z nowym pracodawcą robił wszystko, aby razem z ekipą przebić się gdzieś wyżej. Trzeba zresztą przyznać, że jego paczka miewała dobre momenty, takie jak udział w ESL One: Road To Rio, w którym zajęła 6. pozycję. Ostatecznie natomiast projekt zaczął upadać, gdy pożegnał się z nim Nabil „Nivera” Benrlitom, który przeszedł do Vitality i Morgan „B1GGY” Madour, który przestał trenować zespół, ponieważ otrzymał bana na wykonywanie zawodu nałożonego przez ESIC za używanie coach buga.

W przyszłości próbowano jeszcze ratować Team Heretics sięgając po różne nazwiska, ale nieskutecznie. Każda opcja z biegiem czasu kończyła się tak samo, czyli odejściem danej osoby. Nic zatem dziwnego, że po tym wszystkim i Lucky stwierdził, że nie chce dalej siedzieć w tej organizacji, skoro nie ma pomysłu, jak wyjść z obecnej ciężkiej sytuacji.

W efekcie w składzie Heretics został już jedynie Fabien „kioShiMa” Fiey. Najbardziej doświadczony zawodnik, wokół którego w teorii można byłoby spróbować coś zbudować, a w praktyce… raczej on też czeka, aż po prostu wygaśnie mu kontrakt i wtedy zdecyduje, co będzie dalej w życiu robił.