Przejście Nicolaia „device” Reedtza z Astralis do NiPu to być może największy transfer w historii CS:GO, a na pewno najbardziej zaskakujący i niespodziewany. Co teraz z obiema drużynami i zawodnikiem?

device

Zacznijmy od sprawcy całego zamieszania, czyli 25-latka z Vejle. Snajper końcówkę 2020 i początek 2021 roku miał znakomite. Na turniejach był zazwyczaj najlepszym graczem swojej drużyny, prezentował niesamowite umiejętności w pojedynczych meczach, które dowodziły, jak ma wysoko zawieszony sufit. Nie ma w tym jednak nic dziwnego. Device to najbardziej stabilny gracz w historii CS:GO, prezentujący wyrównany, astronomiczny poziom od kilku lat. I jak widać nadal się to nie zmienia – od 2016 roku zawodnik zaliczył zaledwie cztery turnieje z ratingiem poniżej 1.0 (w tym ostatni BLAST, na którym Astralis zagrało jedynie dwa mecze. Słaba próba badawcza, ale można odnotować). Cztery słabsze eventy na rozegranych… 106 wydarzeń. Absolutny kosmos i poziom nieosiągalny dla zwykłych śmiertelników.

Tym bardziej dziwi, że jakakolwiek drużyna na świecie pozwoliła, aby taki gracz opuścił jej szeregi. Tutaj jednak aspekt sportowy się nie liczył. Sam Nicolai tak wypowiadał się dla portalu HLTV 10 dni temu:

Byliśmy w Kopenhadze przez 3 tygodnie, dla mnie to oczywiście duża dawka stresu związana z tym, że jestem poza domem oraz z tym, że taki długi czas spędzam pomiędzy hotelem a biurem. Taka sytuacja nie jest idealna dla tych, którzy nie mieszkają w Kopenhadze. Obecnie skupiam się na tym, żeby znaleźć pomiędzy zrównoważyć ten poziom stresu. 

Przypomnę, że device obecnie mieszka w Sztokholmie. Miejscu, gdzie znajduje się biuro Ninjas in Pyjamas. Dodatkowo zawodnik potrafi porozumiewać się po szwedzku. Była to naturalna decyzja.

Snajper zwrócił uwagę także na inną rzecz – zaznaczył dzisiaj, że chciałby przywrócić dawny blask organizacji. NiP cierpi od wielu lat na brak znaczących sukcesów. Podejmowano wiele prób nawiązania do legendarnych wyników organizacji, niemniej jednak wszystkie spaliły na panewce. Device wprost porównał się do LeBrona Jamesa, który przeniósł się do podupadłego Los Angeles Lakers, aby wznieść z powrotem klub na szczyt. To samo może zrobić Reedtz, przy okazji udowadniając światu, że nie był tylko sprawnym elementem maszyny. Astralis od lat było najpotężniejszą drużyną, która swoją moc czerpała z bycia kolektywem. 25-latek nie miał okazji błyszczeć tak, jak to robili chociażby NiKo, s1mple, czy obecnie ZywOo, otoczeni zazwyczaj graczami nieco słabszymi. Astralis było zespołem wypchanym po brzegi supergwiazdami, co zawsze stanowiło kontrargument w dyskusji o prawdziwej wartości device'a. Teraz Duńczyk ma okazję naprawdę się wykazać i po osiągnięciu wszystkiego z poprzednią formacją, ma teraz szansę podjąć się całkowicie nowego wyzwania. To może być szczególnie dobry pomysł w walce z wypaleniem i brakiem motywacji do gry.

Astralis

Rozpadła się najlepsza drużyna w historii CS:GO. Zespół trwający od ponad 3 lat, od momentu przyjścia do zespołu Magiska. Trzon drużyny w postaci dupreeha, Xyp9xa i device'a trwał jednak zdecydowanie dłużej i sięga 2014 roku i wspólnej gry w Dignitas. Ta trójka zbudowała równie piękną, wspólną historię, co legendy NiPu i Złotej Piątki z Polski. Ze względu  na swój młodszy wiek, nie jest to aż tak często zaznaczane. Niemniej jednak należy pamiętać, że Duńczycy zbudowali sobie pomnik za życia. Teraz Astralis czeka ogromne wyzwanie – zastąpienie jednego elementu, który był w drużynie obecny od 7 lat. Co więcej, był to najważniejszy i najlepszy element.

Razem z odejściem device'a ruszyła karuzela transferowa, na którą wsadzani są wszyscy poważniejsi gracze posiadający duńskie paszporty. Być może organizacja podejmie jednak prostsze kroki i skorzysta ze swoich zasobów rezerwowych w postaci Bubzkijego. Utalentowany gracz czeka na swoją szansę od kilku miesięcy i być może to jest ten czas, kiedy przyszła pora się wykazać. 22-latek wszedłby w buty dupreeha na serwerze, podczas gdy ten zajął pozycję snajpera. Rasmunssen w końcu niejednokrotnie brał snajperkę w swoje ręce podczas oficjalnych spotkań, byłaby to dla niego naturalna droga. Umiejętności ku temu ma, być może teraz, bez device'a, dupreeh wskoczy na równie wysoki, indywidualny poziom? Będąc gwiazdą drużyny, jej frontmenem? Zdecydowanie to jest gracz, którego warto obecnie obserwować.

No dobrze, co jednak jeśli Astralis zdecyduje się sięgnięcie po kogoś spoza swojej kadry? Znakomitym wyborem byłby tutaj es3tag. Zawodnik doskonale wkomponował się w drużynę, kiedy był jej częścią w ubiegłym roku. Jest również snajperem, wydaje się więc naturalnym następcą device'a. Co więcej, sam Reedtz kilka dni temu powiedział, że es3tag mógłby wznieść dupreeha na poziom TOP5 zawodników świata. Nowy, genialny duet na duńskiej scenie? Zwłaszcza, że w tym przypadku mogłaby zachodzić wymienność pozycji między dupreehem i es3tagiem. Wygląda to bardzo ciekawie, Hansen ma jednak obecnie kontrakt wiążący go z Cloud9, Astralis więc musiałoby się zdecydować na wykupienie zawodnika. Niemniej jednak takie rozwiązanie wydaje się genialnym ruchem.

Na giełdzie nicków pojawiło się również wiele innych propozycji. Mowa tutaj o takich graczach jak cadiaN, który również jest znakomitym snajperem, ale i IGL-em. W jego przypadku, a także w przypadku chociażby blameFa musiałoby dojść do trochę większych zmian, bowiem Astralis ma już znakomitego dowódcę, jakim jest gla1ve. Wszystko tak naprawdę zależy od tego, jak dużą Astralis zamierza przeprowadzić rewolucję:

  • może być to niewielka zmiana – w postaci przesunięcia dupreeha na snajperkę i włączenia do składu Bubzkijego.
  • Trochę większa, czyli zakup es3taga (wtedy zmiany AWPera – dupreeh lub właśnie es3tag), lub innego snajpera. Tutaj powinny pojawić się takie ksywki jak Farlig z FunPlus Phoenix, nicoodoz z Copenhagen Flames, obecnie wolny NaToSaphix. Możliwości jest wiele.
  • Czy największa, w postaci sięgania po graczy z innych pozycji, których trzeba byłoby dużej wkomponowywać w zespół. Duńska scena jest studnią bez dna, dlatego Astralis ma w czym wybierać.

Pierwszy mecz Astralis już bez device'a zaplanowany jest na 29 kwietnia.

Ninjas in Pyjamas

Największy wygrany tego ruchu, czyli NiP. Drużyna młoda, aspirująca do bycia czołówką świata, ale od długiego czasu stojąca poniekąd w miejscu. Organizacja od roku odbija się pomiędzy 10. a 20. miejscem rankingu HLTV, pojawia się na najważniejszych imprezach, ale nigdy w finałach. Młody średni wiek drużyny niejako to usprawiedliwia, niemniej jednak taka potężna marka, jaką jest NIP, musi w końcu wrócić na szczyt. Przybycie device'a powinno jej to umożliwić praktycznie z miejsca. Być może tego właśnie potrzebowali młodzi gracze – mentora i drogowskazu. Device może być taką osobą, która dodatkowo oprócz doświadczenia wniesie do drużyny po prostu genialne umiejętności. Zwykle bowiem przy mieszance starszych graczy z młodszymi, nie zwraca się tak bardzo uwagi na indywidualną formę weteranów. 25-latek wnosi do drużyny bagaż doświadczeń i być może zaszczepi w nowych kolegach tą nieludzką chęć zwyciężania. Jednym zdaniem – nowy NIP zapowiada się ekscytująco.