Vito „kNgV-” Giuseppe postanowił wypowiedzieć się na Twitterze na temat zmian w MIBR. Jak sam tytuł wskazuje – zawodnik nie zgadza się z decyzją organizacji.

Wczorajszy niedzielny wieczór przebiegał dość spokojnie. Większość zapewne odpaliła sobie do snu mecz x-kom AGO ESL Pro League S12 lub Patryka „Patitek” Fabrowskiego zdobywającego kolejny sukces w Valorancie, aż nagle do internetu trafiła bomba w postaci oficjalnego komunikatu o zmianach w Made in Brazil. Z głównym składem pożegnali się Fernando „fer” Alvarenga, Epitácio „TACO” de Melo i Ricardo „dead” Sinigaglia.

Zapewne część z Was pomyślała sobie wtedy, że grono Gabriela „FalleN” Toledo po tylu niepowodzeniach straciło już po prostu motywację do dalszej pracy i uznało, że musi zrobić ruch w którąś stronę. Jak się jednak okazało – to nie była decyzja zespołu, tylko zarządu brazylijskiej marki. Opowiedział o tym Epitácio „TACO” de Melo, a swoje trzy grosze do wszystkiego dorzucił Vito „kNgV-” Giuseppe pisząc, że nie podoba mu się to, co się wydarzyło. Niżej przedstawiamy jego oświadczenie.

Nie zgadzam się z roszadami w zespole. Odkąd tu jestem ciągle kogoś zmieniamy. Moim zdaniem to nie pomaga w rozwoju. Nie wiem co będzie dalej.

My także nie wiemy, co będzie dalej z MIBR. Odsunąć graczy było łatwo. Teraz ciężej będzie ich zastąpić osobami, które pomogą odbić się tej formacji od dna.