Były cztery nie ma ani jednej. Żadna z polskich drużyn nie awansowała do zamkniętych kwalifikacji IEM Winter.

Jeszcze wczoraj wydawało nam się, że tego po prostu nie da się zepsuć. Cztery polskie ekipy dotarły do ćwierćfinału otwartych kwalifikacji IEM Winter, a w półfinale nie zobaczyliśmy już żadnej.  Trudno krytykować tutaj mix KEia i mynia, bo ten miał bardzo trudne zadanie i było raczej wiadome, że w starciu z 20. drużyną rankingu HLTV, która zagra na Majorze, nie będzie miała wiele do powiedzenia. Mimo to nasi rodacy sprawili pewne kłopoty Entropiq i formacja El1ana oddała Polakom aż 10 rund. Bliskie sprawienia niespodzianki było także PACT, które uległo 13 do 16 K23, mimo że przez długą część meczu prowadziło.

Trudno wytłumaczyć jednak porażkę Izako Boars i Wisły Kraków. Dziki trafiły chyba na najłatwiejszego rywala z całej stawki – BLUEjAYS, a pomimo to ekipa Vegiego została wyeliminowana przez zawodników z Macedonii. Biała Gwiazda z otwartymi kwalifikacjami pożegnała się natomiast po spotkaniu z 9z.

Awans do zamkniętych kwalifikacji IEM Winter wywalczyło sobie K23 i 9z. Zespół z Ameryki Południowej niesiony zwycięstwem z Wisłą, zdołał później sensacyjnie pokonać jeszcze Entropiq.

  • PACT 13:16 K23 (Nuke)

  • 9z 16:14 Wisła Kraków (Overpass)

  • Izako Boars 16:19 BLUEjAYS (Mirage)

  • Entropiq 16:10 Exalted Industries (Overpasss)