Reprezentanci Kinguin rozegrali dzisiaj dwa spotkania w ramach ESEA Premier Season 26, z czego jeden przegrali na ekipę Pawła 'innocenta' Mocka, zaś drugi wygrali.

To był emocjonujący dzień pod względem gry naszych polskich zespołów na światowych frontach. Dzień rozpoczęliśmy od spotkania AGO podczas europejskiego Minora, następnie swoją batalię stoczyli reprezentanci Virtus.pro, a na zakończenie dnia Kinguin stoczyło dwie walki w ramach ESEA MDL Season 26.

Podopieczni Mariusza 'Loorda' Cybulskiego swój pierwszy mecz rozegrali przeciwko formacji Seed, w której występuje Paweł 'innocent' Mocek, były kolega obecnych reprezentantów Kinguin, więc spotkanie nabrało jeszcze większego formatu. Przyjaciele stali się tym razem rywalami na serwerze w tym bratobójczym pojedynku, które odbyło się na mapie Cache. Ekipa Mocka rozpoczęła po stronie atakującej, po której udało jej się wygrać ważną rundę pistoletową, a następnie wykorzystując przewagę ekonomiczną powiększyć przewagę nad przeciwnikiem. Bezradni Polacy musieli uznać wyższość rywala podczas pierwszej połowy. Po zmianie stron polscy zawodnicy próbowali z całych sił odrobić wynik, jednak reprezentanci Seed nie oddali już cennych trzech punktów.

Kinguin 6:16 Seed (4:11; 2:5)

Drugi mecz polscy zawodnicy stoczyli z brytyjską formacją Endpoint, która obecnie zajmuje miejsce w najniższej części klasyfikacji ogólnej ESEA Premier 26. Nasi rodacy rozpoczęli od przegranej rundy pistoletowej, po której jednak zdołali się szybko podnieść. Zdezorientowani terroryści oddali kolejne trzy rundy, tracąc przewagę tak szybko, jak ją zdobyli. Reprezentanci Kinguin walecznie odbijali większość ataków prowadzonych przez formację ze Zjednoczonego Królestwa. Po zmianie stron nasi rodacy nie dali swoim przeciwnikom żadnych szans, wygrywając wszystkie możliwe rundy i kończąc spotkanie miażdżącym wynikiem. Dzięki temu Polacy doliczają kolejne trzy punkty do klasyfikacji ogólnej ligi.

Kinguin 16:Endpoint (10:5; 6:0)