Team Kinguin wykorzystało swoją ostatnią szansę i zagwarantowało sobie awans na finały FCDB Cup. Już 24 listopada będziemy mogli oglądać ich zmagania w Mińsku, gdzie będą walczyć o 40 000 euro.

Poland Kinguin

2

Faza pucharowa
FCDB Cup 2017
Zamknięte kwalifikacje

Inferno
(6:9; 10:2)

Mirage
(10:5; 6:4)

Seed Germany

0

Inferno

Po klęsce w kwalifikacjach do Dreamhack Winter Kinguin szybko otrzymało okazję do poprawienia swoich wyników. O awans do głównego turnieju FCDB Cup przyszło polskiej formacji mierzyć się z ekipą InnocentaSeed rozpoczęło to spotkanie od bardzo słabej pierwszej rundy, jednak już po chwili byli oni w stanie wygrać force, przy dużym udziale Spidiego, który wygrał pojedynek jeden na dwóch. To ewidentnie dodało wiatru w skrzydła niemieckiej formacji, jednak sam bohater rundy numer dwa zaczął mieć problemy. Zdecydowane ataki na strefy detonacji i bardzo dobra gra Dennisa oraz Innocenta pozwoliła Niemcom wyjść na prowadzenie 6:1. Wtedy też Kinguin nareszcie odpowiedziało za sprawą trzech zabójstw Mouza z cz75. Niestety Polacy nie potrafili kontrolować spotkania w dłuższym wymiarze czasu, gdyż już w kolejnej rundzie stracili punkt i to pomimo zdobycia dwóch zabójstw otwierających. Tym razem wynik ratował K4per i jego dwa strzały w głowę z cz75. Tak też Kinguin udało się zakończyć pierwszą połowę jedynie ze stratą trzech punktów. Po zmianie stron mogliśmy zobaczyć popis gry taktycznej w wykonaniu drużyny z Polski. Seed kompletnie nie potrafiło obronić stref detonacji przez cztery kolejne rundy, co pozwoliło naszym rodakom odzyskać prowadzenie na tej mapie. Formacje z Niemiec stać było tylko i wyłącznie na dwa uderzenia jeszcze na Inferno i cała mapa zakończyła się wygraną polskiej drużyny wynikiem 16:11.

Mirage

Seed na mapie rywala wygrało bez większych problemów rundę pistoletową, jednak już chwilę później byli zmuszeni odrabiać straty. Za sprawą popisu indywidualnej gry Kinguin wygrało rundę force, a następnie zaczęło budować swoją przewagę w tym meczu, wykorzystując kłopoty ekonomiczne rywala. Seed kompletnie nie potrafiło wejść w to spotkanie, a w tym czasie Polacy zdobywali kolejne punkty. Dopiero w ósmej rundzie niemiecka formacja zdołała w końcu się przełamać za sprawą trzech zabójstw Dennisa. Po przełamaniu zobaczyliśmy kompletnie inne oblicze ekipy Innocenta. Sam Polak wcielił się w rolę snajpera, co sprawiło, że Kinguin było nieco zdezorientowane. Pingwiny, jednak w porę odzyskały kontrolę nad grą i pokazały, że są świetnie przygotowane do tego spotkania. Na szczególną pochwałę zasługuje tutaj K4per, który w rundzie numer 11 popisał się trzema zabójstwami z ak47. Seed było kompletnie rozłożone na łopatki w tym momencie, ale cień szansy pokazał jeszcze swojej drużynie Innocent, którego trzy zabójstwa dały im czwarty punkt. Do zmiany stron Kinguin przystępowało z pięcioma punktami przewagi. Seed zdołało co prawda ugrać rundę ostatniej szansy, jaką dla nich była pistoletówka, ale od momentu zakupu karabinów to po raz kolejny pingwiny odzyskały kontrolę nad spotkaniem. Polacy udowodnili, jak dobrze czują się po stronie atakującej na Mirage i oddali swoim rywalom już tylko jeden punkt, kończąc drugą mapę wynikiem 16:9.