Justin „jks” Savage został wczoraj nowym nabytkiem Complexity. Zdążył już udzielić wywiadu dla HLTV, w którym m.in. wyjaśnił, dlaczego trafił do klubu Jasona Lake'a.

Miesiąc temu, gdy Complexity Gaming miało przed sobą do rozegrania finały ESL Pro League S12 – EU, do sieci wyszła niespodziewana informacja. Okazało się bowiem, że najmłodszy członek dywizji – Owen „oBo” Schlatter poprosił o przesunięcie go na ławkę rezerwową i podjął decyzję, aby wrócić do Stanów Zjednoczonych, z których pochodzi. Drużyna musiała zatem przystąpić do EPL-a, a później IEM New York – EU z tymczasowym zawodnikiem, którym został Niels Christian „NaToSaphiX” Sillassen.

Podopieczni Jamiego „keita” Halla osiągnęli z Sillasenem dwukrotnie 5/6 miejsce, a następnie podziękowali mu za pomoc. Nie ma co się dziwić, że nie przedłużyli z nim współpracy, skoro dopinane było zatrudnienie jednego z najlepszych riflerów na świecie – Justina „jks” Savage'a. Dotychczasowy pracodawca Australijczyka, czyli 100 Thieves, postanowił wycofać się ze sceny CS:GO, więc nie ulega wątpliwości, że Justin był chętny na zmianę barw. Zresztą, kto nie chciałby pracować u boku Jasona Lake'a, który żyje esportem i stara się zapewnić graczom jak najlepsze warunki.

Po dopięciu wszystkich formalności i ogłoszeniu jksa Complexity, przyszła pora na pierwszy wywiad Savage'a. Miał on miejsce na popularnym portalu HLTV. Były już członek 100T powiedział w nim jasno – przeszedł do coL, ponieważ aktualnie znajduje się w punkcie kariery, w którym chciałby jak najwięcej wygrywać, a patrząc na obecny skład, do którego trafił, będzie miał szanse na zdobywanie trofeów. Dodatkowo wyznał, że zmiana otoczenia jest dla niego wyzwaniem, które go motywuje i z którego na pewno wyciągnie wiele doświadczenia.

Jeżeli ciekawi Was cała rozmowa z nowym nabytkiem Complexity, to znajdziecie ją pod tym adresem.