Spadek zajrzał dosyć głęboko w oczy graczom Anonymo. Polacy bowiem w teorii powinni 38. sezon spędzić w ESEA Advanced, czyli na trzecim stopniu rozgrywkowym. Pojawiła się jednak szansa na utrzymanie w ESEA Premier, mimo klęski w barażach.

Szybka powtórka – Anonymo w 37. sezonie zajęło przedostatnie miejsce w grupie B, przez co musiało grać w barażach o utrzymanie w ESEA Premier. Snax i spółka przegrali jednak 1:2 z DBL PONEY, a także Sprout i nawet zwycięstwo 2:0 z bankaPEPSI nic nie pomogło. Zgodnie z przepisami, Anonymo zajęło 5-6. miejsce w barażach, co było jednoznaczne ze spadkiem do ESEA Advanced. Polacy zajęli te same lokaty co Apeks, które również powinno spaść o stopień rozgrywkowy.

Los się jednak uśmiechnął do obu tych ekip, bowiem jak oznajmił Mateusz „Sówek” Kowalczyk – CEO Anonymo – zespół zagra jeszcze jeden ekstra mecz o awans do ESEA Premier właśnie z Apeks. Będzie to ostatnia szansa na pozostanie na zapleczu ESL Pro League. Nie ukrywajmy – spędzenie sezonu w ESEA Advanced dla drużyny z takimi aspiracjami jak Anonimowi będzie katastrofą.

Skąd nagle pojawił się ten szczęśliwy los, który wyciągnęli gracze znad Wisły? Otóż najprawdopodobniej w ESEA Premier zwolni się jedno miejsce, które pilnie potrzebuje wypełnienia, by sezon mógł zostać rozegrany. Drużyną, która zwolni swojego slota może być BIG – Niemcy bowiem teoretycznie powinni grać w ESEA Premier, ale jest wielce prawdopodobne, że zostaną zaproszeni do 14. sezonu ESL Pro League. Taki scenariusz jest możliwy dzięki wysokiej pozycji XANTARESA i spółki w rankingu ESL.

Obecnie Anonymo i Apeks muszą ustalić termin rozegrania spotkania. Na razie nie mamy na ten temat żadnych informacji.