Izako Boars wreszcie przełamało znienawidzoną przez siebie passę drugiego miejsca. Dziki wygrały turniej Lordi's Cup, który był organizowany w Łodzi i zgarniają za to $2 500.

Droga Izako Boars do wygranej nie była najprostsza. Dziki musiały pokonać chociażby drużynę Off-Mode Black, z którą walka trwała trzy mapy. W półfinale było trochę łatwiej. Ekipa gamENERGY musiała uznać wyższość przeciwników na dwóch mapach z rzędu, co dla Dzików oznaczało wejście do Wielkiego Finału i zmierzenie się z Off-Mode Grey. W ostatnim meczu proces wyboru map wyglądał następująco:

  • Poland Izako Boars odrzuca Train
  • Poland Off-Mode Gray odrzuca Nuke
  • Poland Izako Boars wybiera Cache
  • Poland Off-Mode Gray wybiera Overpass
  • Poland Izako Boars odrzuca Inferno
  • Poland Off-Mode Gray odrzuca Cobblestone
  • Mapa decydująca: Mirage

Pierwsza mapa była dla Izako Boars najtrudniejszą. Off-Mode grało dobrze i konsekwentnie od samego początku. Mimo wszystko, to Dziki wygrały pierwszą połowę 9:6. Dobra passa trwała także na początku drugiej części mapy, gdzie już jako terroryści, „Piątka Izaka” zdobyła pistoletówkę wraz z dwoma starciami z przewagą broni. Off-Mode bardzo twardo się broniło. Bardzo dużo wskazywało na to, że będziemy świadkami dogrywki. Ostatnie słowo jednakże należało do Izako Boars, które wygrało tę mapę 16:14.

Overpass rozpoczął się dla dzików fatalnie. Off-Mode Gray, rozpoczynając po stronie atakującej, zgarnęło pistoletówkę. Ekipa momentalnie zaczęła budować swoją przewagę, pokonując niewyposażonych przeciwników raz za razem. Antyterroryści praktycznie się nie bronili. Nie udało im się to ani podczas pierwszego fulla, ani w kolejnej potyczce. Dopiero po pięciu porażkach z rzędu zatrzymali atak oponentów. Radość jednak nie trwała długo, gdyż „Szarzy” kontynuowali natarcie. Off-Mode do końca połowy popełniło jeszcze tylko dwa błędy, a rezultat przed zmianą stron wynosił 12:3 dla Off-Mode Gray. W drugiej połowie za wiele się nie zmieniło. Izako Boars próbowało zrobić powrót, ale to było na nic. Przeciwnicy Dzików nie potrzebowali dużej ilości czasu, aby odczytać ich kolejne zamiary i wygrali drugą mapę 16:7, doprowadzając tym samym do remisu w całym spotkaniu.

Mirage odmienił wszystko. Tę mapę można bez żadnych skrupułów opisać jednym, jakże trafnym słowem: deklasacja. Izako Boars od początku przejęło kontrolę nad rozgrywką, niszcząc terrorystów raz za razem. Off-Mode nie mogło się podnieść z tak sromotnej porażki. Przegrało pierwszą połowę 0:15. Ekipa ta zdobyła jeden punkt, wygrywając rundę pistoletową. To jednak było na tyle. Izako Boars wygrało Mirage 16:1 oraz całe spotkanie 2:1.