Organizacja Izako Boars nie chce z marszu kontraktować zawodników, a rozpoczyna małe testy na trzy miejsca w drużynie CS:GO. Na pierwszy ogień poszli wyróżniający się zawodnicy z PGS.

Podopieczni Piotra „izaka” Skowyrskiego nie mogą nazwać 2019 udanym rokiem. Ich największym sukcesem w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy było zajęcie drugiego miejsca w jesiennej edycji Polskiej Ligi Esportowej, lecz już wtedy gracze wiedzieli, że nie będą kontynuować gry w takim składzie. Dosłownie kilka dni po zakończonym wydarzeniu w Rzeszowie rozstali się z Sebastianem „NEEXEM” Trelą, a później z Maciejem „Luzem” Bugajem i Patrykiem „Patitkiem” Fabrowskim.

Wiele mówiło się o tym kto powinien zasilić watahę, szczególnie w kontekście wielkich zmian na polskiej scenie i masie wolnych agentów – na przykład ARCY i ex-Virtus.pro. Jednak Dziki zdecydowały się odciąć od znanych nazwisk i zorganizowały „małą akademię”. Organizacja zapowiedziała, że w najbliższej przyszłości przetestuje łącznie ośmiu graczy, a na pierwszy ogień poszli jedni z najlepszych graczy Pasha Gaming School – Wojciech „Prism” Zięba, Hubert „szejn” Światły oraz Kamil „siuhy” Szkaradek.

Testy nadzorowane będą oczywiście przez pozostałych zawodników Izako Boars, czyli Mateusza „TOAO” Zawistowskiego w roli prowadzącego oraz Konrada „EXUSA” Jeńczenie, który został podstawowym snajperem. Dodatkowo, oprócz trenera Bartosza „Hypera” Wolnego, w procesie rekrutacji pomoże trener mentalny, który niegdyś współpracował z Actiną PACT – Mateusz Salwa.