Przesunięcie Kamila „KEi” Pietkuna na ławkę rezerwowych w Anonymo wzbudziło sporo emocji. Na temat swojego byłego kolegi z zespołu wypowiedział się Paweł „innocent” Mocek.

27-latek prowadził streama, na którym opowiedział nieco więcej o współpracy z KEiem, a także o powodach rozstania. Fragmenty wypowiedzi znajdują się pod spodem:

Ustawiliśmy naszą grę głównie pod KEia. Daliśmy mu każdą pozycję, którą chciał i każdą, na której jest najwięcej zadymy, żeby go jak najlepiej wykorzystać. Wszystkie misje ze sprawdzaniem z fleszami dawaliśmy KEiowi. I on to po prostu olewał. […] My bardzo ostro podchodzimy do treningów. Gramy w CSka po to, by być jak najlepszymi. Siedzimy i napierdal*my się w stylu, że tutaj zjebali*my i nie tak powinniśmy grać, że w tej sytuacji nie powinniśmy nigdy skracać, że w takiej sytuacji nie może być tego i tego, że grając na takiej pozycji, trzeba więcej gadać i więcej wymagać od teammate’ów, a nie czekać na to, co ci teammate powie. A np. KEi wolał, że jak to określał, grać z beczką. A my nie tyle, że tej beczki nie chcemy, bo ją podłapiemy. Jeżeli jest, to wiadomo, że nie będziemy jej unikać. Ja np. nie kminię tego tematu beczki, więc nie bardzo się w nim wypowiadam. Dla mnie mamy bardzo dobre podejście do CS-a pod tym względem, ale jeżeli jedna osoba ma inne, a reszta ma inne, to nie ma nawet o czym gadać. 

Mocek wyjawił również, że pomysł zmian mimo że wyszedł od KEia, to zaczął kiełkować w głowach zawodników znacznie wcześniej.

Tak naprawdę to była zmiana wymuszona przez KEia. Bo teraz się tak robi, że jak coś jest nie tak, to się po prostu idzie na ławkę. Kiedyś się tego nie robiło, bo po prostu się to nie opłacało, tylko się pracowało nad tym tematem. Mamy najlepszego psychologa sportowego w Polsce, z którego Kamil nie chciał skorzystać ani razu, dlatego nie dało się tego w ten sposób zrobić. Trudno , wybrał sobie taką drogę. Zapytaliśmy, czy na pewno, ale nie walczyliśmy jakoś bardzo o tę sytuację. Dla niego ta zmiana będzie dobra, skoro nie pasuje mu taki mocny styl gry. Dla nas również będzie dobra, bo będziemy mieć gracza, którego dobierzemy pod swoje potrzeby i będzie to działało tak, jakbyśmy chcieli. Na pewno nam jako drużynie też przeszło przez myśl, żeby po prostu Kamila jako drużyna „zbenchować”, ale patrzyliśmy długofalowo i nie chcieliśmy tego robić, szczególnie przed przerwą wakacyjną. Tak to nie robilibyśmy tego teraz, tylko po prostu nie przedłużali umowy na drugi rok. 

Zawodnik również ujawnił, jaki profil gracza poszukują jako Anonymo:

Szukamy po prostu gracza, który będzie dużo gadał i chciał się poprawiać, posłuchać. Czy to będzie osoba znana, nieznana lub mniej znana – nie ma dla nas to żadnego znaczenia. Tak samo jak to, jakie heady strzela. Bardziej to, jak jest komunikatywny i żeby nie było takiej sytuacji jak z KEiem. Jest dużo możliwości – tak naprawdę możemy wziąć lurkera i przesunąć mnie na wysuniętą pozycję, z czego bym się bardzo cieszył. Możemy wziąć snajpera i Janusza przesunąć na lurka. Możemy wziąć entry i mnie zostawić na lurku, chociaż wolałbym grać moją naturalną rolę, czyli bardziej z przodu niż z tyłu.