Astralis jako pierwsze zapewniło sobie grę w fazie pucharowej IEM Major Katowice 2019. Duńczycy po trzech mapach mogli cieszyć się z triumfu przeciwko Renegades.

Denmark Astralis

2

Faza Legend
IEM Major Katowice 2019
Trzecia runda systemu szwajcarskiego
bilans drużyn 2-0

Mirage
(12:3; 3:12) (2:4)

Nuke
(6:9; 10:0)

Inferno
(13:2; 3:0)

Australia Renegades

1

Mirage

Renegades zaliczyło udany start. Wygrało pistoletówkę oraz następną rundę po niej. Później przeszliśmy do rozgrywki, w której Astralis uzbroiło się już w dobry ekwipunek, a to oznaczało kłopoty dla Australijczyków grających po stronie atakującej. Duńczycy świetnie się bronili i nie oddawali punktów na fullu. Przed zmianą stron prowadzili wynikiem 12:3.

Chyba nikt nie spodziewał się, że jkaem i spółka będą w stanie się wziąć w garść i zrobić niesamowity powrót przeciwko najlepszej drużynie świata. Tak się jednak stało! Renegades rozpędzało się z rundy na rundę, aż w końcu doszliśmy do końcówki, w której było gorąco. To właśnie czarny koń rozgrywek w Katowicach stanął przed szansą zakończenia tego starcia podczas trzydziestej odsłony, aczkolwiek Astralis na to nie pozwoliło i doprowadziło do dogrywki. W niej minimalnie lepsza okazała się ekipa z Australii, która triumfowała wynikiem 19:17.

Nuke

Druga mapa została wybrana przez Astralis. Od razu widać było, że duński skład czuje się na niej bardzo dobrze, bo mimo gry po stronie terrorystów i tak był w stanie lepiej wejść w mecz. Dopiero po kilku starciach do walki o punkty wróciło Renegades. Australijczycy musieli do końca pierwszej części widowiska wygrywać, jeśli chcieli wypracować sobie choć lekką przewagę przed tym, co czeka ich w drugiej połowie, gdy to oni będą musieli atakować. Udało im się doprowadzić do rezultatu 9:6.

Astralis było w komfortowej sytuacji. Zwyciężyło pistoletówkę i używając karabinów oraz pełnych zestawów granatów dominowało na mapie. Duńczycy dali dobrą lekcję Renegades, jak bronić się na Nuke'u. Nie musieliśmy długo czekać, aby na tablicy wyników pojawił się wynik 16:9 dla podopiecznych zonica.

Inferno

Decydujące starcie odbyło się na Inferno. Astralis, które w pierwszej połowie broniło BS-ów, czuło się w swojej roli jak ryba w wodzie. Duńczycy od początku mieli inicjatywę po swojej stronie i nie zapowiadało się, aby Renegades ją odzyskało. Australijczycy próbowali różnych ataków, aczkolwiek zawsze dev1ce i spółka mieli pod nie jakieś kontry. Po piętnastu rundach, najlepszy zespół świata prowadził 13:2.

Zawodnicy pochodzący z Danii nie mieli problemu, aby szybko dokończyć dzieło zniszczenia. Astralis zwyciężyło 16 do 2 i zapewniło sobie grę podczas fazy pucharowej Majora w Spodku.