Historia lubi zataczać koło. W ubiegłym roku Virtus.pro zmierzyło się w decydującym pojedynku z Heroic. Tym razem znów te dwie ekipy stanęły w szranki i ponownie Virtus.pro nie poradziło sobie z Duńczykami.

Denmark Heroic

2

Faza grupowa
IEM XII Katowice
Grupa B

Train
(10:5; 6:3)

Cobblestone
(11:4; 5:2)

Denmark Heroic odrzuca Cache
Poland Virtus.pro odrzuca Overpass
Denmark Heroic wybiera Train
Poland Virtus.pro wybiera Cobblestone
Denmark Heroic odrzuca Nuke
Poland Virtus.pro odrzuca Inferno
Pozostaje Mirage

Poland Virtus.pro

0

Train

Virtusi zaliczyli bardzo słaby początek tego pojedynku. Przegrali pistoletówkę, gdzie byali nie poradził sobie w sytuacji jeden na jednego. Później nie byli w stanie zaskoczyć swoich oponentów podczas force'a, a Duńczycy okazali się lepsi nawet podczas pierwszego fulla. Polacy ponownie wpędzeni w problemy finansowe zostali zmuszeni aby oddać punkt zawodnikom Heroic. Ta okropna seria ciągnęła się aż do dziewiątej rundy, gdy Virtusi po raz pierwszy stanęli na wysokości zadania i przełamali złą passę. Uniesienie radości trwało niebywale krótko, ponieważ kolejny atak ekipy JUGiego wręcz rozbił szeregi naszych. To znów spowodowało problemy finansowe i grę na samych pistoletach. Na drugi punkt na konto naszych zapracował głównie byali, który sam wyeliminował trzech oponentów. Podopieczni Kubena obudzili się pod koniec pierwszej połowy, rzutem na taśmę doprowadzając do wyniku 10:5.

Polacy po raz kolejny w tym turnieju przegrali pistoletówkę. Jednak tym razem odnaleźli się podczas force'a dając sobie szansę na powrót do meczu. Tak się jednak nie stało. Duńczycy po zakupie lepszych ekwipunków ponownie przejęli inicjatywę w spotkaniu, nie dając naszym żadnych szans na zdobycie obszarów bombowych. Zawodnicy Virtus.pro nie mogąc znaleźć sposobu na złamanie żelaznej obrony, musiało uznać wyższość przeciwnika.

Cobblestone

Pierwsza pistoletówka nie była zaskoczeniem. Polacy ponownie w tej bardzo ważnej rundzie, oddając kolejne dwa punkty Duńczykom. Virtusi odpowiedzieli podczas pierwszego fulla, lecz ich kolejny atak okazał się nieskuteczny, przez co ekonomia naszych została zresetowana. Tym razem na wysokości zadania stanął NEO, który wyratował swój zespół przed kolejnym krachem finansowym. Zawodnicy Virtus.pro, podobnie do poprzedniej mapy, nie mogło znaleźć sposobu na przebicie się przez obronę stawianą przez Duńczyków.

Zmiana stron niestety nie odmieniła oblicza Virtus.pro. Ponownie przegrali pistoletówkę, Snax przegrał sytuację jeden na jednego podczas pierwszego fulla. Polacy jeszcze wykrzesali z siebie ostatnie siły i zdobyli dwa punkty, lecz ostatecznie Heroic po wzięciu taktycznej przerwy, pokonało Virtus.pro szybkim atakiem na obszar bombowy B.

Wszystkie informacje na temat turnieju w katowickim Spodku możesz znaleźć na naszej dedykowanej podstronie.