Team Liquid awansowało do półfinału Intel Extreme Masters w Katowicach po wygranej z Ninjas in Pyjamas. Kolejnym przeciwnikiem  amerykańskiej formacji będzie fnatic.

United States Team Liquid

2

Faza pucharowa
IEM XII Katowice
Drugi ćwierćfinał

Overpass
(5:10; 11:3)

Mirage
(3:12; 10:4)

Inferno
(8:7; 8:2)

Sweden NIP odrzuca Nuke
United States Team Liquid odrzuca Cache
Sweden NiP wybiera Overpass
United States Team Liquid wybiera Mirage
Sweden NiP odrzuca Cobblestone
United States Team Liquid odrzuca Train
Mapa decydująca: Inferno

Sweden NiP

1

Overpass

Wynik drugiego dzisiejszego meczu otworzyło Ninjas in Pyjamas, które wystartowało po stronie atakującej. Szwedzi, pomimo drobnych problemów, wykorzystali przewagę broni i już po chwili prowadzili 4:0. Agresywna gra Liquid i zakup pistoletów na każdą potyczkę sprawiły, że amerykański zespół mógł zagrać fulla dopiero w piątej rundzie. Antyterroryści zdołali obronić się przed oponentami, jednakże ich radość nie trwała długo. Kolejne starcie należało do NiP. Dobra defensywa przynosiła efekty. Mimo wszystko, kiedy Team Liquid było już o krok od remisu, szwedzki zespół „stawał na głowie”, by do tego nie dopuścić. Ostatecznie, to Ninjas in Pyjamas wygrało pierwszą połowę, która zakończyła się wynikiem 10:5. 

Po tym, jak Team Liquid wygrało rundę pistoletową, amerykańska ekipa zdecydowała się na wykorzystanie taktycznej pauzy.Po wznowieniu rozgrywki, ekipa Nicholasa „nitrO” Cannella odrabiała starty. Trzy punkty – tyle w sumie zdobyło Liquid zanim NiP zaczęło się bronić. Antyterroryści zdobyli dwa punkty z rzędu. Rzutem na taśmę, formacja zza Oceanu doprowadziła do rezultatu 9:12. Już po chwili, podopieczni zewsa stanęli przed szansą na doprowadzenie do remisu. Na ich nieszczęście – NiP pozostało czujne i nie pozwoliło na to. Przynajmniej nie od razu. Samozaparcie Team Liquid przyniosło oczekiwane efekty. Zwycięzcy cs_summit w samej końcówce pierwszej mapy objęli fotel lidera i byli o krok od wywalczenia prowadzenia w całym meczu. Amerykanie postawili kropkę nad „i”, zwyciężając 16:13.

Mirage

Ninjas in Pyjamas ponownie tryumfowało w pistoletówce. Szwedzi zgarnęli komplet trzech punktów, dzięki wykorzystaniu eco rywali. NAF i EliGE we dwójkę poradzili sobie z oponentami podczas fulla. Team Liquid nie było w stanie odrobić utraconych punktów. NiP spokojnie powiększało swoją przewagę, wykorzystując bezradność atakujących terrorystów. Ekipa Patrika „fOrest” Lindberga miała stuprocentową kontrolę nad przebiegiem rozgrywki. Liquid próbowało różnych sposobów, jednak żaden z nich nie był wystarczająco dobry, by osiągnąć cel. Szwedzi prowadzili już 11:2, kiedy ich przeciwnicy wreszcie przełamali postawiony przez nich „mur”. W tej połowie Liquid już nie mogło zbyt wiele zdziałać. NiP wygrało ją 12:3.

Zmiana stron przyniosła „Koniom” rundę pistoletową. Szanse na comeback był nikłe, ale, jak już nieraz byliśmy świadkami, powrót nie był niemożliwy. Powoli, ale konsekwentnie, Team Liquid odrabiało straty. Wyglądało to naprawdę bardzo obiecująco. Role się całkowicie odwróciły. Po raz kolejny w drugiej połowie NiP było nieobecne. Amerykanie doprowadzili do długo wyczekiwanego remisu 12:12. Nie udało im się jednak pociągnąć tej passy. Na sam koniec mapy, Szwedzi podnieśli się z kolan i wygrali ją 16:13.

Inferno

Wynik ostatniej dzisiejszej mapy otworzyło Team Liquid, które rozpoczęło po stronie atakującej. Fenomenalny force buy w wykonaniu szwedzkiej formacji przyniósł remis 1:1. Już po raz drugi dzisiaj, Inferno zapowiadało się niezwykle ciekawie. Walka punkt-za-punkt była również grą na wykończenie ekonomii przeciwnika. Tym razem lepiej wszyli na tym antyterroryści, którzy jako pierwsi odskoczyli z wynikiem. Defensywa Szwedów ponownie wyglądała na bardzo mocną. Tym razem jednak, taktyki Team Liquid sprawiały, że gra była bardziej wyrównana, niż na przykład na poprzedniej mapie. Nicholas „nitrO” Connella dał z siebie wszystko. Mądre decyzje kapitana amerykańskiej drużyny dały jej prowadzenie 8:7 przed zmianą stron.

Obydwie drużyny miały przed sobą niesamowicie trudne zadanie do wykonania. Na początku drugiej rundy to jednak Team Liquid prezentowało wyższy poziom i konsekwentnie blokowało ataki rywali. Nic więc dziwnego, że przegrywające 7:12 NiP zdecydowało się na przerwę taktyczną. Jak się później okazało, pauza ta była bardzo przydatna. To nie był punkt zwrotny. Team Liquid po chwili dzieliły już tylko dwa zwycięstwa od półfinału katowickiego turnieju. Szwedzi zgarnęli swój dziewiąty punkt. Już chwilę później, antyterroryści zyskali aż sześć punktów meczowych. Wykorzystując pierwszy z nich, Team Liquid awansowało do półfinału, w którym zmierzy się z fnatic!

Wszystkie informacje na temat turnieju w katowickim Spodku możesz znaleźć na naszej dedykowanej podstronie.