Drugi dzień IEM Katowice 2020 rozpoczął się od zwycięstw zespołów ze Stanów Zjednoczonych. Team Liquid poradziło sobie z Virtus.pro, natomiast Evil Geniuses po emocjonującym pojedynku pokonało MAD Lions.

  • United States Team Liquid 2:0 Kazakhstan Virtus.pro (Vertigo 19:16, Mirage 16:9)

Pierwsza połowa Vertigo rozpoczęła się od prowadzenia 3:0 ekipy Virtus.pro. Przebieg spotkania zmienił się od czasu fulla Liquid, ponieważ wtedy to Amerykanie doszli do głosu i sięgnęli po cztery rundy z rzędu. Jak się okazało, obie formacje upodobały sobie czteropunktowe serie, bowiem w tej części mapy zobaczyliśmy jeszcze dwie takie sytuacje, a wynikiem końcowym było 8:7 na korzyść składu z Ameryki Północnej. Po przerwie nieco lepiej wyglądało Virtus.pro, które oddało pistoletówkę i starcie eco, lecz po zakupie karabinów weszło na zwycięską drogę. Przez osiem rund Kazachowie przegrali tylko jedną z nich, co pozwoliło im osiągnąć prowadzenie 14:11. Liquid utrzymało nerwy na wodzy i w decydujących momentach pokazało kilka skutecznych ataków, dzięki czemu regulaminowy czas gry zakończył się remisem. Dogrywka również poszła po ich myśli i mogli cieszyć się z triumfu 19:16.

Team Liquid wygrało pistoletówkę na Mirage'u, lecz chwilę później dało się pokonać rywalowi grającemu force'a. Virtus.pro uniknęło pomyłki i szybko odskoczyło na 4:1. Wtedy Amerykanie nieco się przebudzili, a kolejne skuteczne ataki pozwoliły im dojść do głosu. Zniwelowanie całej straty nie było dla nich wystarczająco zadowalające i sięgali po kolejne potyczki, co ostatecznie zapewniło im zwycięstwo połowy 9:6. Po zmianie stron Virtus.pro miało jeden moment, gdy było blisko wyrównania, lecz to wszystko, na co było ich stać. Od wyniku 9:8 byliśmy świadkami koncertu jednego zespołu i to Liquid zakończyło mapę wygraną 16:9.

  • Denmark MAD Lions 1:2 United States Evil Geniuses (Vertigo 7:16, Dust2 16:14, Nuke 5:16)

Evil Geniuses rozpoczęło Vertigo po stronie atakującej i od razu zaprezentowało skuteczną ofensywę w pistoletówce. Drużyna bezproblemowo poradziła sobie również w rundach z lepszym wyposażeniem. Problemy nadeszły natomiast na pierwszym fullu. Wtedy MAD Lions otworzyło dorobek punktowy, po czym zdołało nawet doprowadzić do remisu. Jak się okazało, to niemal wszystko, na co Amerykanie pozwolili przeciwnikowi. Powrót na właściwą ścieżkę wiązał się z okresem sporej dominacji, która ostatecznie zapewniła im rezultat 11:4 do przerwy. Początek drugiej połowy przyniósł kolejne dobre zagranie EG, bowiem trzema fragami w sytuacji 2 vs 3 popisał się Ethan. Duńczycy podejmowali jeszcze próby zmniejszenia straty, jednak stanislaw i spółka szybko niszczyli te zapędy, dzięki czemu wygrali Vertigo 16:7. Zdecydowanie wyróżniającym się zawodnikiem był Brehze, który osiągnął statystyki na poziomie 34-10.

Drugie starcie tego meczu zostało rozegrane na mapie Dust2. Tam MAD Lions zdobyło dwie pierwsze rundy, lecz Evil Geniuses zrewanżowało się po zakupie pełnego ekwipunku i wyszło na minimalne prowadzenie 3:2. Po wymianie jeden za jeden inicjatywa na serwerze powróciła do HUNDENA i spółki, którzy zdobyli pięć punktów z rzędu i zapewnili sobie zwycięstwo połowy. Nie potrafili jednak utrzymać tej passy do końca, ponieważ trzy ostatnie potyczki były już sukcesami formacji ze Stanów Zjednoczonych. Po zmianie stron wciąż byliśmy świadkami dłuższych serii w wykonaniu obu zespołów. Jeśli jeden z nich wygrywał rundę, to później był w stanie powtarzać skuteczne zagrania. W pewnym momencie na tablicy wyników pojawił się wynik 14:14, a mecz wkroczył w decydującą fazę. Wtedy lepsze okazało się MAD Lions, które zakończyło mapę triumfem 16:14.

Decydująca lokacja rozpoczęła się od dominacji Evil Geniuses, które wygrało pięć pierwszych rund. Wydawało się, że ta passa nie zostanie przerwana, lecz przy stanie 0:5 clutchem 1 vs 3 popisał się acoR. Najpierw nawet takie zagranie nie pomogło MAD Lions w przejęciu inicjatywy. Duńczycy prezentowali się lepiej dopiero od wyniku 1:7, kiedy to sięgnęli po cztery potyczki. Końcówka należała natomiast do Amerykanów i zakończyli oni połowę prowadzeniem 10:5. Co więcej, chwilę później Ethan ugrał clutch 1 vs 3 w pistoletówce, a to pomogło jego ekipie w osiągnięciu kolejnych zwycięstw. Dominowała ona już do ostatniego pojedynku, co przełożyło się na rezultat 16:5.

Teraz czeka nas powrót do rywalizacji w grupie A, gdzie swój mecz rozpoczęły już zespoły Ninjas in Pyjamas oraz Cloud9. W drabince wygranych zmierzą się natomiast Astralis i Vitality.