Polała się pierwsza krew – na IEM Katowice nie zobaczymy już BIG i mousesports. Na zgliszczach starych potęg rośnie za to nowa – Spirit – które zameldowało się w finale grupy A.

Czarny koń nadal pędzi

Seria Spirit trwa w najlepsze. Rosjanie i sdy pokonali dziś 6. drużynę świata – Heroic – 2:0. Pozornie wygląda to jak duża niespodzianka, my jednak już od dawna zapowiadaliśmy, że Spirit będzie czarnym koniem turnieju. I tak rzeczywiście się dzieje, gdyż zespół z regionu CIS zameldował się w finale górnej drabinki grupy A. Z taką grą to jednak nic dziwnego, bo zespół po raz kolejny zaprezentował genialnego CSa, tylko tym razem na jeszcze mocniejszego rywala. Duńczycy walczyli dzielnie, w końcu przegrywali niewielką różnicą – 12:16 i 14:16, muszą jednak popracować nad formą wszystkich graczy, bo dziś to rozwarstwienie wśród zespołu było zbyt duże. Dla porównania – w Spirit pomiędzy najlepiej i najgorzej fragującym było zaledwie trzy fragi różnicy! Obejrzeliśmy niespotykanie wyrównany występ ze strony całej piątki. Teraz czeka ich starcie z prawdziwym „bossem” – Astralis.

BIG i mousesports za burtą

4. i 14. drużyna świata zakończyła dziś przygodę z IEMem Katowice 2021. Mowa oczywiście o BIG i mousesports, którzy ulegli kolejno G2 i Gambit – w obu przypadkach 0:2. Zarówno od jednych, jak i drugich mogliśmy spodziewać się więcej, Myszy jednak mają nieco więcej wymówek. Przede wszystkim to dopiero początki obecnego składu, a organizacja wprowadziła w krótkim czasie aż dwie zmiany. Co ciekawe to właśnie nowi gracze, czyli acoR i dexter zagrali najgorzej na serwerze. Niemniej jednak taki wynik mouz nie jest żadnym wyrokiem, ten zespół ma jeszcze czas na rozwój.

Gorzej wygląda sytuacja BIG. Niemiecko-turecki zespół od kilku miesięcy zalicza się do TOP5 świata, więc odpadnięcie z IEMu Katowice w pierwszej kolejności po prostu nie przystoi drużynie tego kalibru. Ponadto BIG z turnieju wyrzuciło G2, które od kilku tygodni jest w fatalnej formie i naprawdę sporadycznie wygrywa spotkania. Pech BIG chciał, że to właśnie dziś przyszła pora na kolejne zwycięstwo NiKo i spółki. Ekipa XANTARESA jest jednak sama sobie winna – zwłaszcza za beznadziejną postawę na Mirage'u, gdzie wypuściła wysokie prowadzenie. Zespół przede wszystkim nie potrafił znaleźc odpowiedzi na genialnego NiKo, który zdobył aż 33 fragi i utrzymał swoją drużynę w turnieju.

Pozostałe wyniki:

  • Evil Geniuses 0:2 Astralis
  • Natus Vincere 2:0 Virtus.pro
  • FURIA 2:0 NiP