Póki co faworyci nie zawodzą w Dallas. Pierwsze zwycięstwo na swoje konto zapisało już nie tylko ENCE i G2, ale i Cloud9, FaZe, Vitality oraz FURIA.

W międzyczasie, gdy oczekujemy na kolejne spotkanie ENCE w Dallas, warto spojrzeć na to, co działo się w innych spotkaniach. Tak, jak informowaliśmy już wcześniej prócz ENCE od zwycięstwa turniej rozpoczęło również G2 Esports. Teraz do tych formacji dołączyli przedstawiciele kolejnych klubu. W tym, chociażby aktualni Mistrzowie Świata z FaZe Clan.

FaZe Clan trafiło na zdecydowanie najsłabszego rywala w całej stawce. Triumfatorzy PGL Major Antwerp w swoim pierwszym spotkaniu na turnieju zmierzyć musieli się z australijskim Encore. Jak możemy się domyśleć zespół karrigana nie miał żadnych większych kłopotów z ograniem ekipy sterlinga i w spokoju mógł oczekiwać na  zwycięzcę pojedynku Vitality-Astralis.

W starciu ekipy dupreeha i Magiska z ich byłymi teammate’ami doczekaliśmy się już większej garści emocji, lecz nie możemy powiedzieć, by w jakikolwiek sposób ta nas usatysfakcjonowała. Po meczu bez większej historii Pszczółki pokonały Duńczyków 16 do 12 i to właśnie one zmierzą się z FaZe późną nocą.

 Pierwszy krok ku grze przed publicznością w Dallas wykonali również zawodnicy FURII oraz Cloud9. Ci pierwsi pokonali swoich rodaków z Imperial, zaś Chmurki po jeszcze bardziej jednostronnym spotkaniu Liquid.

European Union FaZe 16:6 Encore Australia

Denmark Astralis 12:16 Vitality France

Brazil FURIA 16:9 Imperial Brazil

United States Liquid 6:16 Cloud9 Russian Federation