Wielki finał nie poszedł po myśli ENCE. Paweł „dycha” Dycha i spółka uznali wyższość świetnie dysponowanego Cloud9, które sięgnęło po trofeum IEM Dallas 2022.

  • Poland ENCE 0:3 Russian Federation Cloud9

Finałowa potyczka IEM Dallas 2022 rozpoczęła się na Mirage'u. Był to wybór ENCE, które w połowie numer jeden zaprezentowało się bardzo solidnie. Świetna defensywa pozwoliła reprezentantom wspomnianej organizacji osiągnąć wynik 10:5. Problemy pojawiły się dopiero po zmianie stron, gdyż jak się okazało – Cloud9 również potrafiło nieźle bronić ataki. Ostatecznie to właśnie grono Abaia „HObbit” Hasenova cieszyło się ze zwycięstwa 16:12.

Następnie przyszła pora na potyczkę na Overpassie. Od razu mogliśmy zauważyć, że mecz przeniósł się na lokację C9, ponieważ będąc w trudniejszym na papierze ataku i tak formacja Vladislava „nafany” Gorshkova rozdawała karty. W efekcie po 15. rundach była w komfortowej sytuacji. Prowadziła 10:5, a w obronie mimo lekkich kłopotów postawiła kropkę nad „i” – 16:11.

ENCE wiedziało zatem, że teraz już nie ma miejsca na błędy, choć ciężko było ich nie popełniać przy tak dysponowanym Cloud9. Członkowie amerykańskiego klubu na Anciencie, który był kolejną mapą także wyglądali znakomicie, co potwierdza wypracowany przez nich rezultat w pierwszej części – 12:3. Po przejściu do ofensywy nie zwolnili – szybko zakończyli rywalizację wygraną 16:3 i podnieśli puchar Intel Extreme Masters.